Z Bałtyku do domu

Jak już pewnie zauważyliście lubię ciekawe i lokalne inicjatywy. Lubię też jeść i poznawać nowe smaki. Pewnego dnia znalazłem firmę, która postanowiła dowozić ryby złowione z Bałtyku do różnych miast w Polsce. Brzmi nieźle?

Zanim zgłębiłem temat pojawiło się w mojej głowie sporo wątpliwości. Pierwsza z nich dotyczyła ceny. Jak wiemy ostatnio jeżeli coś jest lokalne, świeże, zdrowe to najczęściej jest te mega drogie. Tutaj dochodzi jeszcze fakt dowozu z Kołobrzegu do Kielc. Później pojawiły się także inne wątpliwości, ale bardo szybko zniknęły.

Zacznijmy od tego, że firma Rybna Kraina pochodzi z Kołobrzegu. Tam zaopatrują się w ryby i dowożą do różnych miast w Polsce. Zamówienia zbierane są do końca miesiąca, a następnie w okolicach 10-15 dnia kolejnego miesiąca następuje dostawa. Dobrą rzeczą, która ogranicza koszty jest to, że w każdym mieście są punkty odbioru, do których trzeba podjechać. Samochód-chłodnia z rybami stoi w tych punktach określoną ilość czasu, a następnie jedzie dalej. Dzięki temu omijamy pośredników którzy by nam sprzedawali ryby.

Jeżeli chodzi o ofertę to składa się ona z ryb świeżych (łowionych i sprowadzanych) oraz wędzonych. Ja zdecydowałem się na przetestowanie kompleksowe oferty. W moim styroboksie znalazły się więc świeże makrele, dorsze, flądry, śledzie i halibut. Znalazło się też miejsce na wędzone co nieco.

Ryby, które do mnie dotarły pachniały morzem. Pomimo, że zapach rybny jest mocno intensywny to w tym wypadku nie był drażniący. Jeszcze nie wszystkie ryby zjadłem. Część z nich zamroziłem bo nie dałem rady zjeść. Po co zamawiać ryby prosto z kutra i je zamrażać? Odpowiedź jest prosta bo jesteście pierwszymi, którzy je zamrażają i robicie to bez glazury, za którą również się płaci.

Smak mięsa był na najwyższym poziomie. Rewelacyjne białe mięso z halibuta, dorsz z głową, z którego powstała pyszna zupa i wędzone ryby, które rozpadały się na kawałki pod naciskiem widelca. Jednym słowem prawdziwy smak.

Rozwiewając pierwszą wątpliwość powiem Wam że ryby te nie są drogie. Część z nich jest bardzo trudno dostępna w naszym mieście, ale ich ceny również nie odstraszają. Dla przykładu dorsz patroszony z głową kosztuje 16 zł za kilogram, tyle samo kosztuje makrela, a wspomniana już flądra (tusza 14 zł). W ofercie są także inne ryby.

Jeżeli chodzi o dowóz to jeżeli zamówicie ryb za 50 zł to jest on…gratis. Jeżeli natomiast zamówicie ryb za 150 zł to również nie musicie płacić za styroboks (całe 4 zł).

Cennik i zamówienia znajdziecie na stronie www.rybna-kraina.pl

Ja czekam na koniec miesiąca i składam kolejne zamówienie 🙂

IMG_20160314_074811