Co zjemy w trasie – Wyprawa 2015

Do naszej wakacyjnej, samochodowej, rodzinnej wyprawy zostały cztery miesiące. Oprócz klasycznego zwiedzania planujemy spróbować jak najwięcej lokalnych specjalności. Aby wiedzieć, czego szukać postanowiłem zebrać je w jednym miejscu. Po powrocie podzielę się z Wami wrażeniami.

O wyprawie możecie przeczytać tutaj, a oto lista regionalnych dań do spróbowania:

Linzer tort – charakterystyczny tort produkowany w Linz w Austrii. Oprócz tego, że na pewno go spróbujemy to weźmiemy również udział w warsztatach i zrobimy swój samemu.

Cevapcici – Przeszukamy ulice Belgradu w poszukiwaniu tych smaczny kotlecików. Oczywiście damy się również skusić na Pljeskavicę.

Zupa rybna – Podobnież będąc w Szeged (Węgry) koniecznie trzeba jej spróbować. Miasto słynie właśnie z niej oraz z salami i papryki. Te dwa ostatnie mają tam nawet swoje muzeum.

Salami – Szeged to także stolica salami pełnego papryki. Zarówno salami jak i papryka mają tam swoje muzeum, które na pewno odwiedzimy.

Bycza krew – wino charakterystyczne dla Egeru. Właściwie nazywa się Egri Bikaver i z bykiem wiele wspólnego nie ma.

Brez’n i Weißwurst – dwa specjały pochodzące z Monachium. Pod obcymi nazwami kryją się precle i biała kiełbasa. W Monachium też na pewno nie przejdziemy obojętnie obok któregoś ze znajdujących się tam browarów.

Prosecco i Sambuca – te dwa rodzaje alkoholu są ciekawe w smaku, a charakterystyczne dla północnych regionów Włoch. Pierwszy z nich jest musującym winem, a drugi to likier anyżowo-owocowo-ziołowy.

Gibanica – Ciasto pochodzące z Serbii, które można jednak dostać w wielu innych, bałkańskich krajach.

Bryndzové pirohy – to już danie typowo słowackie. Pierogi nadziewane serem owczym. Coś idealne dla nas podczas pobytu w Koszycach.

Tvarůžkové moučníky – różnorodne i nietypowe ciastka oparte o twarożek. Wśród smaków znajdują się m.in. piwne czy anyżkowe. Takie przysmaki znajdziemy na pewno w Ołomuńcu.

Tiramisu – prawdziwie włoski deser pochodzący z północy kraju. Spróbujemy jego klasycznej wersji w regionie Veneto, w którym na pewno zostaniemy na dłuższą chwilę.

Wśród wielu przysmaków znajdą się na pewno także inne lokalne produkty. Liczymy też na obfitość natury i możliwość kupienia wielu owoców i warzyw.

jemy na wyprawie