Jesiennie we Włoskiej

Jakiś czas temu otworzyła się w Kielcach Restauracja Włoska, nie tylko z kuchni, ale i z nazwy. Oferuje dania ze słonecznej Italii i regularnie wprowadza także menu sezonowe. Tym razem w karcie pojawiły się borowiki więc musiałem odwiedzić to miejsce.

Restauracja znajduje się przy ul. Sienkiewicza (niedaleko Placu Literatów). Dysponuje piecem opalanym drewnem, a jak się łatwo domyślić po nazwie specjalizuje się w pizzy i daniach kuchni włoskiej. Już kiedyś w tym miejscu byłe, a o wizycie możecie przeczytać w tekście. Tym razem zdecydowaliśmy się na dwie pozycje z menu sezonowego poświęconego borowikom. Składa się ono z trzech pozycji:

  • Carpaccio wołowe z borowikami, parmezanem oraz oliwą i sokiem z cytryny (24 zł)
  • pizzę z borowikami, przyrządzaną na sosie śmietanowym w towarzystwie specku oraz pietruszki (duża 32 zł)
  • makaron penne z polędwicą wołową i borowikami, pesto z suszonych pomidorów w sosie śmietanowym, posypane pietruszką (26 zł)

Na Carpaccio nie miałem akurat ochoty więc zamówiliśmy pizzę i makaron. Pasta to penne, a sos pomimo tego, że lekki nie jest to bardzo smaczny. W sumie śmietanowy sos z grzybami po prostu taki jest. Danie smaczne i sycące. Ja bym zrezygnował z dekoracji na około, ale pomimo tego było również ładne. Drugim daniem była pizza. Zrobiła ona na mnie dobre wrażenie. sos śmietanowy z borowikami idealnie kontrastuje ze słonym speckiem, a pietruszka dodaje świeżości. Ciasto cienkie i smaczne. Końcówki zjadłem wymoczone w oliwie czosnkowej.

Oprócz wspomnianych już borowików znaleźliśmy w karcie pizzę z nutellą i bananem (14 zł). Do tej pory takie doświadczenia nie kończyły się najczęściej pozytywnie. Spodziewaliśmy się placka pizzy wysmarowanego nutellą i kawałków banana. To co dostaliśmy było jednak czymś ciekawszych i naszej córce posmakowało bardzo (my zresztą też na deser pochłonęliśmy od razu). Wspomniana pizza nie była pizzą „otwartą”. Jeżeli chodzi o formę to porównał bym ją do calzone (nie kształtem, a sposobem zrobienia). Schematycznie można to opisać tak: placek -> nutella -> banan -> placek -> pieczenie.

Lokal ma dobrą lokalizację i sporo miejsc. Ja na pewno jeszcze kiedyś odwiedzę. Czekam z niecierpliwością na ukradkiem zapowiedziane nowe menu i kolejne pozycje sezonowe.