Kolorowa tarta warzywna

Są rzeczy, które lubię bo są smaczne. Poznałem je wiele lat temu i chętnie do nich wracam. Są też takie, które zobaczyłem w internecie i tak mi się spodobały, że postanowiłem je zrobić po swojemu. Tak było w przypadku tej tarty.

Jest to danie lekkie, a wśród składników praktycznie samo zdrowie. Zaczynamy od wyboru ciasta na tartę. Możecie zrobić ciasto kruche w wersji słonej lub kupić w sklepie już gotowe (kruche lub francuskie). W moim przypadku z kruchym się nie udało  testowałem nowy przepis i już wiem, że nie jest zbyt udany więc skończyliśmy na cieście francuskim. Tak jak w przypadku innych tart tak i tutaj wypiekamy spód na początku. Pamiętajcie, że będzie on jeszcze pieczony z nadzieniem więc nie dopiekajcie go do końca.

Jeżeli chodzi o nadzienie to podzielić je możemy na dwie części:

Warzywa:

-duża Marchewka

-duża pietruszka

-batat

-1/2 dyni piżmowej

-cukinia

Sos:

-pęczek bazylii

-garść orzeszków ziemnych/piniowych/słonecznika

-oliwa

-parmezan

-(suszone pomidory)

Zaczynamy od pokrojenia warzyw na szerokie wstążki. Do zrobienia tego nada się idealnie obieraczka do warzyw. Jeżeli nie będą idealnie równej szerokości to się tym nie przejmujcie. Po pokrojeniu zajmijmy się sosem. W moim przypadku było to mniej lub bardziej klasyczne zielone pesto. Blendujemy wszystkie składniki i podstawa gotowa. Smarujemy nią spód tarty i zaczynamy układać warzywa. Zaczynamy od środka. Na początku może to się wydać trudne, ale z warstwy na warstwę idzie coraz łatwiej. Ułożenie wszystkich warzyw zajęło mi około 10 minut. Układamy je naprzemiennie tak, aby przy każdym kęsie czuć w ustach różnorodne warzywa.Po ułożeniu skrapiamy delikatnie oliwą na wierzchu i wkładamy do piekarnika. Pieczenie zajmuje około 20-30 minut, a wyznacznikiem są miękkie warzywa. W zależności od tego jakie macie możliwości w piekarniku i jak dobrze go znacie możecie poeksperymentować. Ja zacząłem od dwóch grzałek (ok. 180 stopni), a skończyłem na dolnej grzałce i delikatnie niższej temperaturze. Najważniejsze, aby warzywa się nie przypaliły (podobnie jak ciasto) i były miękkie.

Pomimo tego, że w składzie znajdują się prawie same warzywa to danie jest bardzo sycące. Jedną z opcji jest także wzbogacenie tarty o mięso w postaci np. szynki parmeńskiej czy szwarcwaldzkiej. Układamy ją podobnie jak warzywa.

Smacznego! 🙂

zdjęcia Maciej Surgiel

20161106-tymrazem-13 20161106-tymrazem-14 20161106-tymrazem-1520161106-tymrazem-17