Pizza u Dominika

Kielce powoli stają się miastem pizzerii. Ja postanowiłem jednak spróbować jakiejś spoza naszego miasta. Przy okazji wizyty w okolicy zdecydowaliśmy odwiedzić się pizzerię u Dominika znajdującą się w Chęcinach.

Chęciny są bardzo fajną bazą wypadową do zwiedzania okolicy. Samo miasto jak i położone nieopodal atrakcje bez problemu wypełnią nam dzień lub dwa. O Chęcinach możecie u mnie przeczytać tutaj. Wśród Kielczan Chęciny znane są z zamku, cukierni Ramiączka, a ostatnio coraz częściej słyszałem o pizzerii u Dominika.

Korzystając z wizyty na Miedziance postanowiliśmy w drodze powrotnej odwiedzić to miejsce. Znajduje się ono na zachód od głównego rynku, niedaleko klasztoru sióstr Bernardynek. Obawialiśmy się wizyty i braku wolnych stolików ( w końcu była to pora obiadowa), ale klientów było bardzo mało. Lokal na pierwszy rzut oka bardziej wydawał mi się dostosowany na wieczorne piwko lub imprezę, ale byliśmy głodni więc nam to nie przeszkadzało zbytnio.

Zamówiliśmy dużą pizzę (pół Amigo, pół Sycyliana) (28 zł) oraz pieczywo czosnkowe (8 zł). Przez chwilę myślałem o największej pizzy, ale dobrze, że takiej nie wzięliśmy. Ogólnie pizze dostępne są w trzech rozmiarach – Mała (32 cm), Duża (45 cm) i  Mega (60 cm).

Zacznijmy od pieczywa czosnkowego. Które pomimo tego, że było mało czosnkowe to było bardzo dobre i były to na dobrą sprawę dwie niewielkie pizze. Szybko zniknęły.

Następnie na stole pojawiła się pizza. Na jednej połówce znalazł sos, ser, szynka, bekon, oliwki zielone oraz papryka, a na drugiej połówce sos, ser, salami, cebula, bekon, karczochy, czosnek. Pizza była smaczna. Po połowie dnia chodzenia całkiem smakowała. Nie była to pizza włoska, za którą oddał bym prawie wszystko. Była ona w połowie drogi pomiędzy zapychaczem, włoskim ideałem. Zabrakło mi trochę w obu pozycjach mocy czosnku, a i karczochów musiałem się chwilkę naszukać, ale myślę, że jeżeli będę w okolicy, a głód na pizzę się u mnie pojawi to jest całkiem spora szansa, że tam zajrzę. Wiem, czego się spodziewać 🙂