W sercu Kielc – wizyta w Starym Browarze

Dwa tygodnie temu w Kielcach otwarte zostało nowe miejsce. Znajduje się w ono w kamienicy Sołtyków i nazywa się Stary Browar. Szyld mówi, że powstał w II połowie XVII wieku lecz chodzi chyba o charakter lokalu a nie tej konkretnej restauracji. Aktualnie czynne jest 1. piętro ponieważ na parterze trwa budowa. Powstaje tam browar. Będzie to pierwszy i aktualnie jedyny browar przy restauracji działający w Kielcach.

browar

Wystrój lokalu oparty jest o stare zdjęcia różnych browarów, wiszące szyszki chmielu i akcesoria sprzed lat. Menu zawiera po kilka dań w każdej kategorii (ryby, pasty, dania główne, przystawki, itd) a wśród alkoholi lokal chwali się świeżym Tyskim prosto z tanka. Zamówiliśmy precla, „Piwny krem ziemniaczany”, „Pastę piwosza”, „Kawał żebra” i Tyskie z tanka. Niestety tego dnia precli nie było. Na podanie nie czekaliśmy zbyt długo.

browar

Zacząłem od piwnego kremu kartoflanego. Mogę zaryzykować, że była to jedna z najlepszych zup, jakie jadłem w życiu. Krem z ziemniaków z lekką nutą piwa i przypraw. Wzbogacony o plasterki piersi z kurczaka, pomidora i smażony bekon. Bardzo gęsta i smaczna ,a kosztowała 8 zł.

browar

Z dań głównych wybór padł na makaron z polędwiczkami i grzybami w sosie śmietanowym (Pasta piwowara). Porcja średniej wielkości. Makaron tagliatelle z sosem grzybowym, pietruszką i parmezanem. Smakowało dobrze, lecz nie było wow.

browar

Drugim daniem był „Kawał żebra„. Żeberko pieczone w miodzie podawane na zasmażanej kapuście w bawarskim stylu (trochę przypominała bigos) z opiekanymi ziemniakami. Bardzo dużo mięsa i tylko kilka kostek. Ziemniaczki mogły by jeszcze chwilę posiedzieć w piekarniku (lub garnku bo z wierzchu były przysmażone lecz w środku nie super miękkie). Mięso komponowało się z miodem bardzo fajnie. Kapusty zjadłem tylko połowę – nie dałem rady więcej. Porcja kosztowała 19,90 zł.

browar

browar

Promowane i wspomniane piwo z tanka smakuje świeżo i intensywnie, lecz przy wielu odmianach piw smakowych i porterów dla mnie trochę pospolicie.

browar

Rachunek za dwie osoby wyniósł 52 zł. Nie mogłem generalnie się ruszyć z przejedzenia. Smaczne, z dobrą obsługą (mało ludzi więc przy większym obłożeniu może być różnie) i z widokiem z okna na kielecki rynek. Na pewno, jak otworzą browar zawitam sprawdzić ponownie.

AKTUALIZACJA III 2014

Niestety lokalny browar nie powstał. Otwarty został parter. Wśród znajomych krąży wiele, najczęściej negatywnych opinii na temat jakości obsługi i dań. W najbliższym czasie spróbuję je zweryfikować.