Słodkie jak marchewka

Ostatnio, w niewyjaśnionych okolicznościach pojawiło się u mnie w domu sporo marchewki i jabłek. Okoliczności chwilę później się wyjaśniły, ale przyszła potrzeba na zagospodarowanie tych produktów. Były soki, była szarlotka, ale przyszedł także pomysł na ciasto. Nie z jabłek, a z marchewek. Jeszcze nie gdy go nie robiłem, a wydawało się ciekawą propozycją zużycia chociaż części marchewki.

Do zrobienia ciasta potrzebujecie:

-3 średnie starte marchewki

-250 g mąki (około półtorej szklanki)

-4 jajka

-150 gram cukru

-200 ml oleju

-cynamon

-2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia

-1 łyżeczka cukru z wanilią (może być też wanilinowy)

-szczypta soli

-2 łyżki kandyzowanej skórki z pomarańczy

-garść orzechów (pokruszone lub posiekane)

Zaczynamy od utarcia marchewki. Użyjcie do tego tarki z drobnymi oczkami. Następnie mieszamy jajka z cukrem normalnym i waniliowym. Ubijamy mikserem kilka minut. Następnie dodajemy olej, mąkę, sól, przyprawy i proszek do pieczenia. Z racji tego, że normalny olej mi się w połowie skończył to dodałem resztę oliwy z oliwek i oleju lnianego 0 różnicy w smaku nie było. Po wymieszaniu dodajemy marchewkę, skórkę pomarańczową i orzechy. Mieszamy i przelewamy do formy. Ja użyłem podłużnej, a wcześniej wyłożyłem ją papierem. Ustawiamy piekarnik na 180 stopni i pieczemy ciasto około 50 minut. Po 40 minutach obniżyłem półkę, na której ciasto stało ponieważ góra była gotowa, a w środku jeszcze nie do końca. Po 50 minutach obniżamy temperaturę do 140 i trzymamy jeszcze kilka minut. Sprawdzamy patyczkiem czy w środku nie jest surowe i zjadamy.

Ciasto powinno być w środku lekko wilgotne. To chyba urok takiego rodzaju ciasta, ale trudne je pokroić na kawałki gdy jest jeszcze ciepłe. Dajcie mu szansę chwilę ostygnąć i dopiero się bierzcie do krojenia.

Można je posypać pudrem lub zrobić szybki lukier na wierzchu. Mi smakuje samo 🙂 Smacznego

ciasto marchewkowe ciasto marchewkowe