Z wizytą „u Dziadka” – czas na słodkie bułki

Dobrą alternatywą awaryjną dla „zdrowych” przekąsek są dla mnie często bułki słodkie. Kupując je kieruję się dostępnością, ceną i doświadczeniami. Są jednak miejsca w Kielcach, wokół których narosły legendy. Niektóre z nich ciężko odnaleźć, a w innych trafić na odpowiednią godzinę. Korzystając z urlopu postanowiłem odwiedzić Piekarnio-Cukiernię Zygmunta Pańszczyka. Możecie znać ją jako „u Dziadka”, a znajduje się przy ulicy Małej w bramie.

Idąc od ulicy Sienkiewicza w stronę Rynku brama ta znajduje się po lewej stronie (numer 4). Często na wspomnianej bramie wiszą informacje o cistach lub bułkach. Skręcając w podwórko możecie się zdziwić. Jeżeli szukacie tradycyjnego sklepu z witryną i krzesełkami to nie tu. Waszym oczom ukaże się niewielka drewniana konstrukcja ze schodami kierującymi do piwnicy. To właśnie tam znajduje się piekarniczo-cukiernicze serce.

Wystrój jest klasyczny, a pracujący ludzie bardzo otwarci. Ja zdecydowałem się na jedną bułkę z każdego dostępnego dzisiaj rodzaju. W sumie uzbierało się ich sześć. Wśród nich znajdowały się jagodzianki, bułki z makiem, serem, budyniem (dwa rodzaje) i trójkąty francuskie z serem. Jagodzianek w sumie kupiłem więcej bo na nie miałem wyjątkowo ochotę. Są nieduże, ale pełne jagód. Jeśli już o jagodach mowa to są bardzo smaczne. Widać całe owoce a smak jagód nie jest przytłoczony przez smak cukru.

Jeżeli szukacie smacznych wypieków to zajrzyjcie do tego miejsca. Niestety trzeba to robić w godzinach przedpołudniowych lub południowych (do ostatniej bułki). Plusem jest też to, że za 7 smacznych słodkich bułek zapłaciliśmy 8 zł, co przy cenach 3,5-4 zł, które widuje się w okolicy jest bardzo zachęcające.

słodkie bułki "u Dziadka"

Brama, do której trzeba wejść

słodkie bułki "u Dziadka"

Drewniana konstrukcja ukrywająca wejście

słodkie bułki "u Dziadka"

Praca wre

słodkie bułki "u Dziadka"

Wypieki czekają

słodkie bułki "u Dziadka"