Udostępnij
Bardzo lubimy podróże po Polsce, zwłaszcza te, które prowadzą nas do miejsc z prawdziwym, namacalnym klimatem. Szukamy atrakcji spektakularnych, ale mniej znanych, takich, które zadowolą każdego członka naszej rodziny. Tym razem też znaleźliśmy dla Was miejsce wyjątkowe pod każdym względem. Jeden z weekendów spędziliśmy między innymi na Górnym Śląsku, odkrywając Katowice poza utartym szlakiem. Tym razem celem naszej wyprawy było Muzeum Hutnictwa Cynku „Walcownia”.
Lokalizacja
Muzeum Hutnictwa Cynku „Walcownia” mieści się w Katowicach w dzielnicy Szopienice. Dokładny adres to ul. 11 Listopada 50 Katowice. Znajduje się ono w zabytkowym, ceglanym budynku dawnej Walcowni Cynku, który powstał w latach 1903-1904 i pełnił swoją funkcję przez blisko 100 kolejnych lat. Okolica ma industrialny charakter, a sam obiekt znajduje się w pobliżu torów kolejowych, co dawniej ułatwiało transport surowców. Jest to jeden z ważnych punktów na Szlaku Zabytków Techniki Województwa Śląskiego.
Dojazd samochodem jest chyba najwygodniejszy. My kierowaliśmy się nawigacją, a w pobliżu „Walcowni” kierowały nas już drogowskazy. Prowadzą one na spory parking, z którego po schodkach schodzi się do bramki. Tu należy zadzwonić domofonem, a następnie kierować się z pomocą drogowskazów do kasy. Wejście do budynku znajduje się mniej więcej w połowie jego długości po lewej strony od parkingu.


Jeżeli chodzi o transport miejski, to większość opcji kończy się około kilkunastominutowym spacerem. Pociągiem najbliżej podjedziecie na stację Katowice Szopienice Południowe a tramwajem na przystanek Zawodzie Zajezdnia (linia 11 i 20) albo Szopienice Rozdzieńska (linia 15).
Na miejsce możecie też śmiało udać się rowerem. Muzeum przygotowało na ten cel stojaki pod nadzorem kamer.
Cennik i godziny otwarcia
Muzeum Hutnictwa Cynku „Walcownia” czynne jest od wtorku do piątku w godzinach 10:00 – 16:00, a w weekendy i wybrane święta od 10:00 do 18:00. Aby wejść na teren z przewodnikiem, celujcie w weekend w godziny: 10:30, 12:00, 13:30, 15:00 lub 16:30. Na pewno warto, bo dopiero opowieść o tym, jak wyglądała codzienność w zakładzie, jak działały maszyny i jak wyglądało jego wnętrze, daje nam pełen obraz tego miejsca. Jeżeli wybieracie się większą zorganizowaną grupą najlepiej zarezerwować zwiedzanie wcześniej. Co ważne, obiekt w całości dostępny jest dla osób niepełnosprawnych.
Ceny biletów na wystawę stałą to 35 zł normalny, 30 zł ulgowy i dla seniorów. Bilet rodzinny dla 2 osób dorosłych i dwójki dzieci to koszt 105 zł. Na terenie „Walcowni” możemy oglądać też wystawę motocykli amerykańskich i za zwiedzanie tej części płacimy dodatkowe 10 zł. Dzieci do lat 3 zwiedzają obiekt za dramo. Płacić możecie gotówką lub kartą, a po terenie możecie poruszać się z czworonogiem na smyczy.
Aktualne dane zawsze możecie podejrzeć na stronie Muzeum Hutnictwa Cynku „Walcownia”.

Największa poprzemysłowa hala!
Muzeum Hutnictwa Cynku „Walcownia” jest wyjątkowe pod wieloma względami. Przede wszystkim to unikatowe i według niektórych jedyne w Europie miejsce, w którym zachował się oryginalny ciąg technologiczny produkcji blachy cynkowej. Zwiedzając muzeum, rozpoczynamy trasę zgodnie z dawną trasą cyny – od wstępnie przygotowanego surowca, do gotowych półproduktów, które opuszczały walcownię. Stoją tu nadal oryginalne maszyny, które faktycznie do dziś działają. Niektóre z nich przewodnik uruchamia podczas zwiedzania. To jest żywa i bezcenna lekcja historii techniki, której nie znajdziemy w żadnej szkole czy podręczniku.
Na miejscu możemy obejrzeć kolejno: piece i karuzelę odlewniczą (gdzie cynk z rudy zamieniał się w płyty), potężne walcarki (wytwarzające z płyt cienkie blachy), maszyny parowe i elektryczne (które napędzały ten cały mechanizm).
Poza tym, że Muzeum Hutnictwa Cynku „Walcownia” jest unikatowe ze względu na zachowane eksponaty, to budynek, w którym się mieści, jest największą zachowaną halą tego typu na Śląsku.




Krótko o historii Walcowni
Walcownia Cynku w Katowicach – Szopienicach została uruchomiona w 1904 roku i dawała pracę okolicznym mieszkańcom przez 100 lat! Była jedną z wielu inwestycji firmy Georg von Giesches Erben A.G.. Przedsiębiorstwo to było wówczas jednym z trzech największych na świecie producentów surowego cynku. Dla porównania, w pierwszej połowie XIX wieku w okolicy działało blisko 50 zakładów wytapiających cynk. Własna walcownia blachy cynkowej była niezbędną częścią rozbudowy kompleksu, w skład którego wchodziła między innymi największa w tym czasie w regionie huta „Wilhelmina” ale też huty „Uthemann”, „Bernhardi” i „Walter Croneck”. Otwarcie walcowni miało na celu produkcję uszlachetnionego surowca, a dzięki temu otwarcie nowych rynków zbytu.
Wyposażenie nowo otwartej walcowni składało się z dwóch pieców o pojemności 50 ton, służących do topienia cynku, z pieca grzewczego do płyt, karuzeli odlewniczej z 24 formami chłodzonymi wodą, walcarki wstępnej i walcarek wykańczających oraz nożyc do cięcia blach. Urządzenia te napędzane były przez 4 maszyny parowe. Już w pierwszym roku działalności pracowały tutaj 144 osoby. O miejscach, do których produkt był sprzedawany, wiadomo niewiele, ale na jednej ze ścian w hali zachowały się nazwy miast z całego świata – niektórzy twierdzą, że to miejscowości, do których trafiała blacha. Przez lata walcownia się rozwijała i poszerzała swoją działalność, między innymi o produkcję drutu cynkowego i kubków bateryjnych – przewodnik podczas zwiedzania opowiada o specjalnych stanowiskach służących tej pracy.
Na przestrzeni lat w związku z zawirowaniami geopolitycznymi, właściciele kompleksu się zmieniali. Po II Wojnie Światowej znacjonalizowano huty i utworzono Zakłady Cynkowe Szopienice, a później przemianowane na Zakłady Hutnicze Szopienice, które od 1972 roku działały jako Huta Metali Nieżelaznych Szopienice. W latach 70. powstały też ambitne plany modernizacji walcowni, które jednak nigdy nie doszły do skutku. Dzięki temu możemy zwiedzać to unikatowe miejsce w niemal niezmienionej formie, czując klimat ciężkiej pracy w zakładzie z początków XX wieku.
W 2002 roku produkcja w walcowni cynku została wstrzymana. Obecnie budynek wraz z zachowanym wyposażeniem jest objęty ochroną konserwatorską. Urządzenia walcownicze zostały wpisane do rejestru zabytków w 2003 roku, a cały budynek dołączył do nich w 2010 roku. Cały kompleks jest pomnikiem technik i technologii przemysłowych.
Przez wiele lat Stowarzyszenie na rzecz powstania Muzeum Hutnictwa Cynku starało się o realizacje tego pomysłu i utworzenie muzeum, jednak bez poparcia ze strony lokalnych władz. Kiedy w 2013 roku budynek walcowni został wystawiony na sprzedaż przez likwidatora Huty Metali Nieżelaznych „Szopienice”, przejął go dr Piotr Gerber, związany z Politechniką Wrocławską. Jest on też między innymi Prezesem Fundacji Ochrony Dziedzictwa Przemysłowego Śląska i całe swoje zawodowe życie poświęcił ratowaniu historycznych obiektów poprzemysłowych.
Więcej o Fundacji możecie przeczytać tutaj.





Nie tylko cynk! Wystawy, które musisz zobaczyć
Przestrzeń Muzeum Hutnictwa Cynku „Walcownia” jest ogromna i stowarzyszenie, które zarządza tym miejscem, bardzo dobrze tę przestrzeń wykorzystuje. Poza częścią związaną z wytwarzaniem blachy cynkowej znajdziecie tu jeszcze dwa ważne punkty do zobaczenia.
Pierwszy z nich to kolekcja motocykli. W jej skład wchodzą głównie maszyny Harley-Davidson – znajdziecie tu ponad 20 egzemplarzy z lat 1923 – 1986. Lśniące, odrestaurowane amerykańskie legendy motoryzacji wyglądają niesamowicie na tle surowego industrialnego wnętrza. Znajdziecie tu też egzemplarze firmy Indian oraz wyjątkowe perły polskiej produkcji jak Sokół czy Junak i Romet. To prawdziwy raj dla miłośników motoryzacji! Chociaż my nie należymy do koneserów tego tematu, to piękne maszyny zrobiły na nas wrażenie niezapomniane.
Kolejną ciekawą propozycją jest kolekcja silników spalinowych, okrętowych i silników Jacoba Peppinga, którą z pewnością docenią fani mechaniki. Ten imponujący zbiór zabytkowych silników spalinowych to doskonały przykład na to, jak rozwijała się mechanika napędowa w XIX i XX wieku.



Nie tylko przemysł
Walcownia: Muzeum Hutnictwa Cynku nie zamyka się tylko na technikę i typowo muzealną działalność. Jest to przestrzeń otwarta. Organizowane są tu liczne wydarzenia, ciekawe i z prawdziwym klimatem przełomu XIX i XX wieku, jakim emanuje to miejsce. Informacje o aktualnych wydarzeniach organizowanych w Muzeum Hutnictwa Cynku „Walcownia” sprawdzicie na ich stronie lub Facebook`u.
Walcownia oferuje też komercyjny wynajem swoich przestrzeni – możecie tu zorganizować spotkanie firmowe, konferencję, wydarzenie rodzinne, koncert, wernisaż, pokaz mody… ogranicza Was tylko wyobraźnia, bo z tego, co słyszeliśmy, miejsce to jest otwarte na ciekawe pomysły. Na terenie Muzeum Hutnictwa Cynku „Walcownia” można też zorganizować oryginalną sesję fotograficzną – o szczegółach czytajcie tutaj.

Czy warto odwiedzić „Walcownię”?
Już na wstępie zaznaczyłam, że Muzeum Hutnictwa Cynku „Walcownia” to miejsce wyjątkowe i spektakularne. Nas urzekło absolutnie. Autentyczność tego miejsca, zachowane oryginalne maszyny, piękne wnętrze, industrialna architektura, którą bardzo lubimy, a do tego kawał bardzo ważnej historii naszego kraju. Polecamy Wam to miejsce z całego serca – warto je zobaczyć i dowiedzieć się więcej o czasach rewolucji przemysłowej na Śląsku.
Fundacja Ochrony Dziedzictwa Przemysłowego Śląska, która zarządza Muzeum Hutnictwa Cynku „Walcownia” promuje i chroni również inne zabytki techniki. Koniecznie odwiedźcie też Muzeum Kolejnictwa na Śląsku w Jaworzynie Śląskiej, Młyn Hilberta w Dzierżoniowie oraz Muzeum Hutnictwa w Chorzowie.

