Śniadaniem na mieście nie pogardzę, a będą w podróży często sięgam po coś dobrego, aby nabrać energii na dalsze zwiedzanie czy inną aktywność! Słyszeliście kiedyś nazwę Kafej? Ja nie, ale podczas ostatniego wyjazdu trafiłem w godzinach porannych do Katowic, a chwilowa przerwa zachęciła mnie do poszukania dobrego śniadania. Szybkie badanie opinii w internecie i mój wybór padł właśnie na Kafej! Czy było warto?

O tym dowiecie się za chwilę! Kafej wygrał u mnie lokalizacją, ofertą i fajnym ogródkiem. Czy w rzeczywistości opinie z internetu się potwierdziły?

Kafej – lokalizacja i godziny otwarcia

Kafej to miejsce zlokalizowane przy ul. Chorzowskiej 6. Od katowickiego Spodka dzieli je kilkaset metrów więc lokalizacja wydaje się być bardzo udana. Od dworca PKP lokal oddalony jest o niecały kilometr więc przy dłuższej przesiadce (tak jak w moim przypadku) jest on w zasięgu.

Trendy śniadaniowe

W wielu miastach śniadania na stałe wpisały się w ofertę gastronomiczną i element kulturowy. Wśród rozbudowanej oferty znajdziecie jednak kilka pozycji, które powtarzają się w całym kraju. Pierwszym elementem są dania z jajkami lub z samych jajek. Oprócz klasycznych omletów czy jajecznicy znajdziemy także nieco bardziej egzotyczną szakszukę czy cilbir. W śniadaniowniach znajdziecie także różne wariacje na temat bajgli, croissantów i gofrów. Dawno minęły czasy kiedy croissant był z czekoladą, a gofry z bitą śmietaną. Lokale potrafią wyczarować z nich rewelacyjne wytrawne dania.

Osobne miejsce na śniadaniowej mapie Polskie zajmują miski mocy czy jak kto woli Pokebowle. Znajdziecie w nich różnorodne, mniej lub bardziej odważne kompozycje. Cieszy też zmiana podejścia do kawy. Dzisiaj możemy wybierać spośród wielu gatunków ziaren, metod parzenia alternatywnego lub klasycznego co cieszy niezmiernie.

Co w menu?

Wróćmy jednak do Kafeja. Menu nie jest bardzo rozbudowane. Mieści się na jednej kartce i łatwo można się na niej odnaleźć. Składa się z kilku obszarów takich jak Śniadania, Bajgle, Michy, Dla dzieci i napoje zimne. Napoje ciepłe i spory wybór kaw czeka na Was przy ladzie, przy której składa się zamówienia. Warto wiedzieć (co jest napisane w menu i obsługa o tym informuje, że zamówienia składamy przy barze:)).

Ceny w menu są umiarkowane zmierzające w stronę tych wyższych niż niższych, ale rozmiar porcji jest w porządku ale o tym za chwilę. Jak sami zobaczycie na poniższym zdjęciu to Kafej w swojej ofercie ma sporo różnych opcji. Są jajka są pankejki, tosty, kopytka czy gofry – myślę, że każdy znajdzie tu coś dla siebie.

Kafej – w środku i na zewnątrz

Do dyspozycji gości mamy w lokalu dwa poziomy oraz całkiem spory zadaszony ogródek. Z racji pięknej pogody wybrałem opcję na zewnątrz. Ogródek jest ładny posiada sporo ozdób i gadżetów, ale samo wnętrze też ma oryginalny styl. Na zewnątrz znajdziecie stoliki 2 i 4 osobowe oraz wysokie, barowe.

W lokalu toaleta znajduje się na 2 poziomie, a korzystając z wizyty w niej możecie obejrzeć jak wygląda wnętrze Kafeja od góry.

Moje śniadanie i wrażenia

Jak już pisałem zamówienia składamy przy barze. Obsługa notuje, gdzie siadamy i dostajemy numerek, który kładziemy na naszym stoliku. Kawa pojawia się ekspresowo, a i na dania nie czekałem długo – maksymalnie kilkanaście minut, ale czas przy kawie mijał mi tak miło, że nie patrzyłem na zegarek.

Zdecydowałem się na dwie pozycje z menu, ale mogę śmiało założyć, że normalna osoba takiego zestawu nie zje. Porcje są na tyle duże, że to co widzicie to śniadanie dla dwóch osób.

Pierwszą rzeczą, którą wyczytałem w internecie była informacja, że Kafej sam piecze bajgle, a za to dużo uznania w moich oczach lokal może otrzymać. Wybrałem bajgla z Pastrami. Oprócz pieczywa w jego skład wchodziło pstrągi, coleslaw, sałata rzymska i sos koktajlowy na bazie pikli z jalapeno. Całość naprawdę smaczna! Chrupiący bajgiel i porządnie pokrojone pastrami to zestaw, który lubię i polecam. Kosztuje on 33 zł.

Drugim śniadaniem była micha. W jej skład wchodził hummus naturalny, cykoria, granat, gremolata i warzywa. Jak widzicie hummus na zdjęciu nie wygląda na naturalny i macie racje≥ę był paprykowy, ale wszystko w porządku – obsługa spytała czy może być taki. Oprócz niego na talerzu znajdowała się jeszcze smaczna foacacia. Całość smaczna, ja bym może mocniej doprawił zatorem lub inną orientalną mieszanką. Koszt takiej michy to 24 zł.

Wypiłem też espresso doppio – to było to, czego mi trzeba o poranku w podróży!

Warto zajrzeć do Kafeja?

Kafej to miejsce, które warto odwiedzić. Dobra lokalizacja, sporo miejsc w miłej atmosferze i smaczne dania to tylko niektóre z powodów! Ja wiem, że podczas kolejnej wizyty w Katowicach, gdy będę miał dłuższą przesiadkę to oczywiście rozważę ponowną wizytę i spróbowanie kolejnych, intrygujących pozycji z karty!