Znowu u Leonarda

W Centrum Nauki Leonardo da Vinci byłem tuż po otwarciu. Miejsce bardzo mi się podobało chociaż było widać jeszcze kilka niedoróbek. W międzyczasie zmieniła się ekspozycja wiec postanowiłem odwiedzić je ponownie. Byłem bardzo mile zaskoczony i bawiłem się bardzo dobrze podczas ostatniej wizyty.

Centrum Nauki Leonardo da Vinci znajduje się w Podzamczu Chęcińskim położonym kilkanaście kilometrów od Kielc. Dojechać tam możecie kierując się z Kielc w stronę Krakowa, mijając po drodze Chęciny. Do obiektu wjeżdżamy z głównej drogi, a czeka tam na nas spory parking. Trudno miejsca tego nie zauważyć bo nad całym kompleksem góruje dwór Starostów Chęcińskich z XVII wieku.

Na terenie kompleksu warto obejrzeć sam dwór, bramę Sobieskiego oraz skorzystać z atrakcji plenerowych. Wśród nich znajdą dla siebie zarówno najmłodsi (place zabaw) jak i starsi(różnorodne stanowiska do wykonywania prostych eksperymentów lub obrazujące różne zjawiska fizyczne, optyczne czy mechaniczne). Z tych drugich na uwagę zasługują grające stopnie, peryskop, rowery zasilające lampę czy iluzje optyczne.

Samo centrum zlokalizowane jest na dwóch poziomach. Wstęp na wystawę kosztuje 15 zł. Jeżeli jest Was 10 osób to cena spada do 10 zł. Ekspozycja na parterze obejmuje różnorodne stanowiska związane z ludzkim organizmem. Możemy obejrzeć i nadmuchać modelem płuc zdrowego człowieka oraz palacza, sprawdzić pojemność swoich, sprawdzić swój refleks i podzielność uwagi czy popatrzeć na swój „ruchomy” szkielet. Ciekawym stanowiskiem jest także to, gdzie za pomocą specjalnego światła możemy na własnej skórze zobaczyć, gdzie pod skórą przebiegają u nas naczynia krwionośne. Osobny fragment wystawy poświęcony jest także postaci Leonarda da Vinci i jego wynalazkom

Na piętrze znajdują się stanowiska związane zarówno z organizmem jak i z zagadkami logicznymi. Wśród tych pierwszych możemy sprawdzić swoją prędkość wytrzymałość fizyczną czy miękkość przy lądowaniu skacząc. Dla tych, którzy zawsze marzyli, aby zostać chomikami przygotowane jest sporej wielkości kółko do którego wchodzimy i biegamy patrząc ile kalorii spaliliśmy.

Na ekspozycji atrakcje dostosowane są do ludzi w różnym wieku. Ja bawiłem się dobrze. Zdarzyło się kilka stanowisk, które aktualnie nie działały, ale zdecydowanie pomimo to było co robić i na pewno jeszcze kiedyś miejsce to odwiedzę.

DSC_2985 DSC_2986 DSC_2988 DSC_2989 DSC_2990 DSC_2991 DSC_2992 DSC_2993 DSC_2994
DSC_2997 DSC_2998

DSC_3005 DSC_3006 DSC_3007 DSC_3008 DSC_3012 DSC_3021