Często pytacie czemu o lokalach piszę raz? Odpowiedź jest prosta – jest ich tyle, że nie zawsze jest czas na kolejne wizyty. Są jednak miejsca, do których zaglądam częściej i mają kilka swoich tekstów na blogu. Dzisiaj po dłuższej przerwie kilka słów o John Burg, a właściwie tym, co serwują w lutym.

Dla tych co nie wiedzą (jeszcze pewnie tacy są;)) John Burg mieści się w Galerii Echo i serwuje burgery i steki. Oprócz wspomnianych zjeść tam możecie rewelacyjną Pavlovą i bardzo przyzwoite żeberka. O daniach możecie poczytać także tutaj. Burgery z z Johna lubię, ale tym co mnie najbardziej do nich zachęca są burgery miesiąca. Najczęściej co miesiąc, a jeżeli się spodobają to co dwa wprowadzane są nowości. Ich smaki są wyszukane i każdy potrafi zaskoczyć. Jadłem już różne. Zdarzyły się z krewetkami, konfiturą z borówek czy masłem orzechowym.

Co tym razem?

Tym razem burger miesiąca, który był burgerem stycznia, ale z powodu zainteresowania pozostał jeszcze na luty trafił idealnie w moje smaki. Wołowina Black Angus, nachosy, guacamole, ser cheddar i pikantna salsa to połączenie, które musi się udać i tak właśnie było. Nachosy pasują do mięsa idealnie – są chrupiące i wyraziste. Guacamole jest wyczuwalne delikatnie, ale taki też jego urok, a wszystko spina lekko pikantna salsa. Jednym słowem połączenie smakowe bardzo udane. Do burgera frytki (grube i smaczne) z sosami.

W Johnie mam jeden problem bo z jednej strony burger miesiąca jak mi zasmakuje to chciałbym czasem na niego wpaść, ale z drugiej ciekawość czym zaskoczy mnie w kolejnym miesiącu wygrywa. Są miesiące, gdzie burger mnie powala smakiem ale są i takie gdzie jest dobrym, ale nie do końca w moim guście. Zawsze jednak jest to coś ciekawego.

Przy burgerze stycznia/lutego inspiracji szukać trzeba w kuchni meksykańskiej. Jeżeli macie ochotę zrobić guacamole w domu to przepis jest całkiem prosty. Ja do jego zrobienia używam awokado (ważne, żeby było dojrzałe), czerwonej cebuli, soku z limonki, kolendry i ja dodaję do tego pomidora. Do tego dorobina oliwy , czosnku, pieprz i sól. Łączymy wszystkie składniki i gotowe!

John burg
John burgJohn burg