Gorączka złota, która ogarnęła Amerykę wiele lat temu odcisnęła się mocno w historii tego kraju. Niewielu z kopaczy i płukaczy złota dorobiło się majątku. W Polsce najczęściej ten żółty kruszec kojarzony jest z górami (Złotoryja).

Co byście powiedzieli na gorączkę złota w Kielcach? Ta nam na szczęście nie grozi, ale w jednej z kolekcji mineralogicznych znajduje się ciekawy okaz. Zasadniczo jest to różowy kalcyt. Po przyjrzeniu się, można na nim jednak zaobserwować drobinki złota. Nie są one duże. Okaz ten znajduje się podobno w Muzeum Geologicznym przy Uniwersytecie Wrocławskim. Zdania na temat pochodzenia okazu są podzielone. Oficjalnie jednak miejscem jego znalezienia jest kamieniołom na Ślichowicach.

Jeżeli gorączka złota już na Was spadnie i udacie się do rezerwatu to nie dajcie się zwieść. Często spotykanym i łudząco podobnym do złota dla amatorskiego oka minerałem jest piryt. Występuje on również w tym miejscu. Formy jego występowania są różne od niewielkich sześciennych kryształów do konkrecji. Możemy go znaleźć samego oraz w towarzystwie kalcytu i innych minerałów (kwarc, chalkopiryt, galena).

Oprócz pirytu z minerałów, które do złudzenia przypominać mogą metale szlachetne zaliczają się także inne. Pierwszym z nich, a występującym w Kielcach jest galena. Jest to minerał rudny ołowiu. Jest koloru srebrnego i zawiera do 0,3% srebra. Wśród minerałów o metalicznym wyglądzie znajdują się także hematyt i chalkopiryt. W rezerwacie Ślichowice czasem znaleźć można również minerały rudne miedzi – malachit i azuryt. Są to minerały o charakterystycznym zielonym (malachit) i niebieskim (azuryt).

Jak już piszemy o minerałach miedzi to warto wspomnieć o niedalekiej Miedziance. To właśnie w skałach z kopalni w Miedziance znaleziono równie mikroskopijne, ale ziarna złota w większej ilości. Mała obecność srebra i pomijalna złota oraz wyeksploatowanie złóż powoduje, że dzisiaj są to tylko ciekawostki naukowe.

Do tej pory tylko raz udało się złoto w naszym regionie znaleźć, ale niech to Was nie zniechęca do poszukiwania innych minerałów i skamieniałości bo ich wachlarz jest u nas bardzo szeroki. Warto dodać, że znaleziony w Kielcach kawałek złota był mikroskopijny i nie widoczny gołym okiem.