Sobotni wieczór. Domowa degustacja wina. Dobrym dopełnieniem stała się pizza. Większość pizzerii w Kielcach znam, ale ostatnio na rynku pojawiła się nowa. Na starcie mieli u mnie plusa za to, że podjęli jakiekolwiek działania społecznościowe i reklamowali się poprzez Facebooka.

Nie było mi dane lokalu odwiedzić, ponieważ znajduje się na osiedlu Na Stoku. Biorąc pod uwagę zarówno dom, jak i pracę nie jest to w żaden sposób po drodze. Odnalazłem szybko stronę i wybrałem dwie pizze. Wybór padł na małe, bo było już późno. Pierwszą była pizza Giovanni (ser, sos pomidorowy, salami, oliwki, suszone pomidory, pieprz zielony, parmezan), a drugą – Spinaci (ser, sos pomidorowy, szpinak). Miały one około 30 cm. Kosztowały odpowiednio 24,10 zł i 18 zł. Nie wiem, jakiej wielkości są duże, lecz różnica w cenie jest niewielka.

Opinia moja dotyczy pizzy z dostawy, dlatego część opisanych cech może się różnić z tą z lokalu. Jeżeli chodzi o ciasto, to było dobre. Było czymś pomiędzy cienkim, a grubym. Nie było przypalone. Ser dobrej jakości. Ogólnie mi smakowały, ale jadłem lepsze. Na pizzy szpinakowej spodziewałem się jednak świeżych liści. Do każdej pizzy dostaliśmy dwa sosy – pomidorowy i czosnkowy. Biały był raczej sosem na bazie majonezu lub śmietany (nie jogurtu). Był lekko słodki z intensywnym, czosnkowym smakiem. Czerwony był klasycznym sosem pomidorowym z ziołami.

Deklarowana dostawa w ciągu 40 minut przedłużyła się do prawie 50. Dostawca chyba zgubił drogę. Polecamy inwestycję w GPS albo telefon i google maps 🙂 Za dostawę zapłaciliśmy 3 zł. Szkoda, że na stronie jest informacja dowóz od 2,5 zł. Mnie podawanie cen “od” bardzo irytuje. Cenę dostawy potwierdziliśmy jednak wcześniej telefonicznie podczas zamawiania.

Wśród wielu rodzajów pizzy w dostawie DiBakso wypadło nieźle, ale wolę chyba iść do lokalu w centrum. Ofertę zachowam na wypadek wieczornego kryzysu.

dibakso dibaksodibakso

 

dibakso dibakso