O niektórych lokalach i ich planowanym otwarciu wiemy kilka miesięcy przed nim, a inne otwierają się prawie z dnia na dzień. Ta druga opcja miała miejsce w przypadku Sandwich Clubu. Na pewno prace trwały od dawna, ale ja o samym miejscu dowiedziałem się dopiero 2 dni przed otwarciem. Postanowiłem odwiedzić .

Lokal znajduje się przy ul. Bodzentyńskiej bardzo blisko Burger & Co. Jest mu bliski nie tylko lokalizacją, ale również osobami właścicieli. Lokal jest niewielki. W środku mamy do dyspozycji 5 wysokich stołków przy dwóch blatach. W wystroju dominują jasne kolory, a na ścianach wyróżniają się białe kafelki. Pojawiają się także ramki z grafikami tematycznymi. Na ścianie znajduje się również stylizowane na obraz menu. Zawiera ono kilkanaście pozycji, ale pogrupowane są one według trzech podstawowych składników – Pulled Pork, Salted Beef i Pastrami. Ceny wahają się w granicach 10-20 zł. Dla spragnionych lokal serwuje Colę, Pepsi i Mr Dark.

Żeby tradycji stało się zadość i mieć pełny obraz oferty lokalu postanowiłem zamówić po jednej kanapce z każdego rodzaju mięsa. Wybór padł na klasyczny pulled pork (12 zł), klasyczny salty beef (10 zł) oraz pastrami w kanapce ruben (16 zł). Druga wizyta zakończyła się zjedzeniem pulled pork w wersji Jerk (15 zł) i Korean (14 zł).

Pulled pork w wersji klasycznej zawiera 150 g mięsa. Nie zwykłego mięsa, a pulled pork czyli szarpanej wieprzowiny (najczęściej łopatki). Mięso to przygotowywane jest długo (ok 12 godzin), aż zacznie się rozchodzić na włókna. Oprócz głównego składnika w bułce znajdziecie sos BBQ oraz domowego Colesława.

Salty beef w wersji klasycznej zawiera 150 g peklowanej wołowiny podawanej w bajglu. Znajdziecie w nim także korniszony i musztardę.

Ruben to kanapka zawierająca pastrami. Mogę zaryzykować, że jest to jedno z najlepszych pastrami jakie kiedykolwiek jadłem. Ogólnie rzecz biorąc jest to mięso wołowe peklowane, wędzone i pieczone z odpowiednią mieszanką przypraw. Kanapka Ruben oprócz niego zawiera również ser żółty, kapustę kiszoną, sos rosyjski a podawana jest w chlebie. Mała porcja, którą zamówiłem miała 150 g mięsa.

Pulled pork Jerk oprócz wieprzowiny zawiera również sos Jrk oraz salsę z mango i kolendry. Dzięki tym składnikom nabiera lekko słodkiego smaku.

Pulled pork w wersji Korean zawiera znaną już wieprzową łopatkę oraz sos orientalny BBQ. W kanapce znajdziecie również orzeszki siemne oraz świeżą kolendrę.

Podsumuję obie wizyty krótko – bardzo smacznie. Miejsce, którego na kieleckiej mapie brakowało, a patrząc na trendy na rynku streetfoodowym jest to kierunek z przyszłością. Jeżeli jesteście typowymi mięsożercami to zajrzyjcie koniecznie coś podjeść lub poszukać inspiracji do własnych eksperymentów.

Mięsa przygotowywane są na miejscu co jeszcze bardziej zachęca do wizyty.

dsc_3584-01

Klasyczny Salty Beef w bajglu

dsc_3589-01

Klasyczny Pulled Pork

dsc_3591-01

Ruben z pastrami

dsc_3594-01 dsc_3596-01

dsc_3612-01

Pulled Pork Jerk

img_20160922_171944

Pulled Pork Korean

dsc_3600-01 dsc_3582

Wasza ocena:
Ocena czytelników 1 Głosuj