Nie wiem jak Wy, ale ja nie wyobrażam sobie życia bez sera! Lubię różne – żółte, białe, pleśniowe, długo dojrzewające czy kozie. Tym razem, podczas jednej z naszych podróży odwiedziliśmy miejsce, gdzie ser jest na pierwszym miejscu. Sery Sandomierskie, to wytwórnia serów podpuszczkowych, położona w magicznej i malowniczej okolicy i to właśnie stąd pochodzą takie sery jak Hrabianki, Jaśniepanki, Panicze czy też serowa wersja krzemienia pasiastego.

Sery Sandomierskie – lokalizacja i dojazd

Serowarnia zlokalizowana jest w Drygulcu. Nie przejmujcie się, jeżeli nazwa ta Wam nic nie mówi – jest to niewielka wieś położona 27 kilometrów od Sandomierza, mniej więcej w połowie drogi do Ostrowca Świętokrzyskiego w województwie świętokrzyskim.

Miejsce do zaparkowania samochodu znajdziecie tu bez najmniejszego problemu.

Sklep stacjonarny w serowarni otwarty jest od poniedziałku do soboty w godzinach 7.00-19.00, a w niedziele od 12.00 do 19.00.

Serowarnia

Serowarnia „Sery Sandomierskie” nie jest duża, ale powstaje w niej sporo rodzajów sera. W większości są to długo dojrzewające sery podpuszczkowe, ale w ofercie jest także np. ser „fetka” w oleju ze zlokalizowanej w regionie Olejarni Zagłoby.

Produkcja serów na pierwszy rzut oka nie wydaje się niczym skomplikowanym. Trzeba dbać o czystość i odpowiednią temperaturę mleka. Okazuje się, że najważniejszy jest tak naprawdę proces leżakowania. O sery trzeba zadbać w tym czasie szczególnie. Muszą mieć idealne warunki, trzeba je myć, parafinować i pilnować odpowiedniej wilgotności powietrza. To wszystko w połączeniu z pasją i produktami najwyższej jakości gwarantuje sukces.

O całym procesie wytwórczym dowiecie się korzystając z opcji zwiedzania i degustacji w serowarni. Tego typu wycieczki organizowane są dla minimum 10 osób. Szczegóły tej oferty znajdziecie na stronie serowarni.

Co w ofercie Serów Sandomierskich?

Serów na miejscu jest sporo! Właściciel serowarni, Mariusz Małkiewicz zwany „Dziedzicem” wie, że najważniejsza jest jakość. Produkowane na miejscu sery powstają ze składników najwyższej jakości, a serowarzy nie boją się także eksperymentować.

Wśród produktów z serowarni znajdziecie m.in. ser Krzemień Pasiasty (dojrzewa ponad 12 tygodni, a kolorowe paski zawdzięcza popiołowi i lukrecji), Zawisza Czarny (dojrzewa ponad 12 tygodni i jest całkowicie czarny, dzięki tym samym składnikom, co w krzemieniu pasiastym), Królewicz (dojrzewa ponad 12 tygodni, a powstaje z dodatkiem wina z Winnicy Sandomierskiej) czy też ser z piwem z browaru Popiel w Kurozwękach (dojrzewa ponad 12 tygodni).

Oprócz wspomnianych serów możecie kupić tu także Hrabianki (5 tygodni), Jaśniepanki (tydzień), ser Panicz (ponad 12 tygodni – z kozieradką rewelacyjny!) i wspomnianą już Fetkę.

W samym sklepie znajdziecie także wyroby od innych, regionalnych wytwórców. Wśród nich wina sandomierskie (te z winogron ale też jabłkowe), tłoczone na zimno oleje czy wyroby ze śliwek z Szydłowa.

Krówki z…serem

Pomimo tego, że wszystkie spróbowane przez nas sery były rewelacyjne, to jest jeszcze jedna rzecz, której spróbowałem w serowarni i zrobiła ona na mnie wrażenie – krówki z… serem Emigrano. Jest to ser przypominający parmezan i wyczujecie go na pewno w smaku tego wyjątkowego cukierka. Na pewno znajdą się tacy, którzy te krówki pokochają i tacy, którzy nie zrozumieją tego połączenia smaków. Ja mam kilka w domu na czarną godzinę, bo ich smak jest naprawdę wyjątkowy!

Jak wrażenia?

Nie mogę żyć bez sera i z wiekiem zacząłem go doceniać jeszcze mocniej. Są zastosowania, w których patrzę nieco mniej na jego jakość czy historię, ale staram się wybierać produkty świadomie. Wizyta w serowarni „Sery Sandomierskie” to ciekawe przeżycie, a próbowanie różnorodnych wyrobów „okraszone” opowieściami serowara sprawiają, że ciężko wyjechać z pustymi rękami!

Sery Sandomierskie to miejsce, w którym czuć ogromną pasję i świadomość produktu. Jeżeli turystyka kulinarna jest czymś, co Was ciekawi albo zaczynacie swoją przygodę z ekoturystyką, to w obu przypadkach wizyta w tym miejscu będzie bardzo fajnym przeżyciem.

Planując wizytę w Serach Sandomierskich musicie wiedzieć, że ten rodzinny biznes nie ogranicza się tylko do tego miejsca. Syn właściciela serowarni – Marceli Małkiewicz z żona Moniką prowadzą Winnicę Sandomierską w Dwikozach. Tam również możecie spróbować tych przepysznych serów, które idealnie komponują się z lampką lokalnego wina.

Jeżeli akurat nie macie w planie wycieczki w te okolice, nie przejmujcie się. Możecie spróbować Serów Sandomierskich we własnym domu. Zajrzyjcie koniecznie do sklepu internetowego.