O powstaniu tego miejsca słyszałem jak jeszcze się budowało. Znajduje się niedaleko mnie wiec tym bardziej trzeba było je odwiedzić. Nie był to mój pierwszy raz w tym miejscu, ale tym razem postanowiłem skupić się na jedzeniu. Czas na Irish Pub.

Shoemaker Irish Pub znajduje się w Kielcach przy ul Paderewskiego. Zajmuje cały budynek, a na każdym piętrze wygląda trochę inaczej. Interesujące podziemia i “restauracyjny” parter tworzą ciekawy wystrój. Niestety będą za pierwszym razem odbywała się też “dyskoteka” co trochę popsuło, ale tragedii nie ma. Lokal ma też ogródek, ale niestety podjazd dla wózków jest zastawiony ogrodzenie więc niestety czekają nas schody lub przenoszenie nad płotem. Jeżeli skupimy się na irlandzkości tego miejsca to widać ją na każdym kroku. Jest sporo flag, plakatów i produktów regionalnych. W karcie alkoholi oprócz irlandzkich whisky możemy też znaleźć Guinessa lanego “z kija”.

Na warsztat wzięliśmy dwa dania

Pierwszym była zapiekanka pasterska – Shepherd`s Pie (18 zł), a drugim burger Szewca (19 zł). Oba dania przypadły mi do gustu, a od poniedziałku do piątku możecie je kupić w obniżonej cenie 14,9 zł. Zacznę od zapiekanki. Mimo, że rozmiar jej nie robi wrażenia (mała jednak nie jest) to najeść się nią da porządnie. Składa się z mielonego mięsa, pure ziemniaczanego i sera. W zależności od modelu w jakim jemy zapiekanką możemy być mniej lub bardziej zadowoleni. Jeżeli jemy warstwami to na koniec zostanie nam ogromna ilość mielonego mięsa. Polecam raczej jeść wszystkie warstwy naraz. Jeżeli coś miałbym w niej zmienić to mniej posolił bym mięso.

Jeżeli chodzi o burgera to podawany jest on z grubymi frytkami i sałatką zbliżoną do coleslaw, ale jednak inna. W burgerze znajdowały się warzywa na ostro i ser. Bułka, pomimo tego, że wygląda kiepsko to była całkiem dobra. Mogę zaryzykować, że pieczona albo chociaż dopiekana na miejscu. Mięso mogło być wypieczone trochę mniej – rzecz gustu, albo spytania klienta jakie lubi.

Smakowo lokal oceniam dobrze, ceny nie są najniższe. Jeżeli chodzi o wystrój to jest ciekawy i widać, że położona nacisk na detale. Detale niestety też pozostają w pamięci takie jak ten, że do ogródka nie da się wejść nie używając schodów co dla osób z wózkiem jest trochę utrudnione. Podpowiedzieć też mogę, aby zgrać muzykę, która dobiega z lokalu z tą, która dobiega z bramy bo siedząc w ogródku mamy stereo, które do siebie nie pasuje. Spodziewajcie się kolejnej wizyty 😉

DSC_2963 IMG_20150529_195556 IMG_20150529_202517 IMG_20150529_202535 IMG_20150529_202618