Jadąc do Berlina zdarzyło mi się kilka razy zobaczyć wśród pól i lasów ogromną budowlę. Nie pasowała do końca do otoczenia, a ja nie byłem wystarczająco ciekawy, żeby się przyjrzeć, czym jest. Później dowiedziałem się o parku rozrywki Tropical Islands i łatwo te dwa fakty połączyłem.

Jak wiemy podróże relaksują i odprężają, ale jeżeli podróżuje się z dzieckiem i są to wycieczki objazdowe samochodem,to zawsze z otwartymi ramionami przyjmie się odrobinę PRAWDZIWEGO relaksu. Przed powrotem do Polski z naszej wakacyjnej wyprawy postanowiliśmy odwiedzić Tropical Islands i chwilę odpocząć.

Historia

Zanim to miejsce odwiedziłem to myślałem, że tę ogromną halę wybudował ktoś właśnie po to, żeby była tam „wyspa”,co wydało mi się działaniem dziwnym i nieco ekscentrycznym. Prawda jest jednak inna. Hangar, w którym znajdują się baseny i inne atrakcje pierwotnie miał być hangarem dla sterowców, ale wykonawca zbankrutował. Wtedy pojawił się inwestor z Malezji, który nadał obiektowi kształt jaki znamy dzisiaj. Tropikalna wyspa otwarta jest dla gości od 2006 roku.

Atrakcje

Myślę, że każdy znajdzie tu coś dla siebie. Są baseny z piaskiem na brzegu, czy z wodospadami, jest rwąca rzeka, są baseny na zewnątrz, duży plac zabaw dla dzieci ze sprytnymi budowlami, po których dzieci mogą się wspinać bez końca, z basenami z piłkami dla młodszych i starszych. Te dla starszych mają dodatkowo ciekawe pneumatyczne urządzenia do strzelania piłkami. Ciekawą opcją jest też plac otoczony murkiem cały wypełniony dużymi elastycznymi klockami Lego – i dla małych i dla większych 😉 Cały kącik zabaw otocza mała droga, po której dzieci mogą jeździć samochodzikami lub motorami działającymi niestety na monety, ale jadąc za wakacje przecież chyba każdy liczy się z nieco większymi wydatkami na dzieci 😉 W hangarze znajdziecie też las z bananowcami czy mango i z egzotycznymi ptakami (m.in. papugi i flamingi). Restauracje i domki urządzone są w sprowadzonych z Azji chatach charakterystycznych dla różnych krajów. Pokoje dla gości są bardzo różne: od namiotu i chatki „na plaży” aż po elegancki hotelowy pokój. Wszystkie są stylowe i oryginalne. Wewnątrz budynku znajdziecie nawet balony, którymi można za opłatą wznieść się pod sam dach i podziwiać ogrom kompleksu. Można wymieniać jeszcze chyba długo to, co możecie tam znaleźć. Potrzebujecie masażu? Nie ma problemu. Pomimo tropikalnej aury jest Wam nadal chłodno? Sauna czeka. Zapomnieliście stroju kąpielowego i ręcznika? Sklepik jest otwarty i bardzo dobrze wyposażony. Widzieliśmy tam chyba nawet deski surfingowe, chociaż tymi to akurat na basenach chyba nie popływacie 😉 Swoją drogą bardzo ważna informacja jest taka, że ręczniki na basen musicie mieć własne.

Eventy

Oprócz wypoczynku na basenie czy miłego, rodzinnego weekendu Tropikalne Wyspy mają też sporo do zaoferowania jeżeli chodzi o organizację imprez. Można zarezerwować praktycznie każdą restaurację i sporo powierzchni. W hangarze nie ma sali konferencyjnej, ale tuż obok jest centrum, mogące pomieścić nawet 400 osób. Sporo terenu dookoła Tropical Islands daje też różne możliwości, jeżeli chodzi o sporty i inne atrakcje outdorowe. Gdy kiedyś będę szefem dużej firmy to jest spora szansa, że właśnie tam zabiorę moich pracowników na integrację 🙂

Pokoje

Zacznę od tego, że oprócz klasycznych pokoi noc możemy spędzić też w namiocie (z materacem, ale bez innych wygód;)). Jeżeli chodzi o pokoje to wybór jest dość szeroki. Miałem okazję zajrzeć do kilku i ich wnętrza były bardzo ciekawie urządzone. Pokoje są też zlokalizowane w różnych miejscach. Znajdziecie takie na uboczu, ale są i zlokalizowane w centrum zabawy z widokiem na basen lub w podziemiach.

Jedzenie

O jedzeniu na pewno jeszcze napiszę, ale głodny nie wyszedłem, a wręcz przeciwnie 😉

Ceny

O cenach w Tropical Islands krążą legendy. Napiszę, że nie są one wybitnie niskie, ale w ramach pobytu atrakcji czeka na nas sporo. Myślę, że nie jest to miejsce, gdzie można jeździć codziennie, jak na basen, ale raz na jakiś czas – zdecydowanie tak. Ja traktuję to miejsce w kategorii atrakcji, którą warto odwiedzić. Następnym razem skuszę się na pobyt z noclegiem. Bilet wstępu całodniowy dla dorosłej osoby kosztuje 42 euro. Na portalach zakupów grupowych znajdziecie czasem całodniowe wycieczki z Warszawy (dojazd, chwila w Berlinie + Tropical Islands) za mniej niż 200 zł.

Wrażenia?

Jeżeli będę miał okazję to pewnie tam wrócę. Spędziłem miło dzień, a pobyt dał mi energię na resztę wyjazdu 🙂

DSC_2867 DSC_2869 DSC_2870 DSC_2872 DSC_2875 DSC_2876 DSC_2880 DSC_2886 DSC_2889 DSC_2904 DSC_2909 DSC_2910 DSC_2933 DSC_2936 DSC_2939 DSC_2949 DSC_2953 DSC_2955 DSC_2957 DSC_2958 DSC_2980 DSC_3002