Food Trucki na Sienkiewicza

Cieszy mnie niezmiernie, że imprezy Food Truckowe odwiedzają coraz częściej nasze miasto. 2017 rok rozpoczęliśmy imprezą powiązaną z dniem kobiet. Na Sienkiewicza zawitało prawie 20 samochodów.

Oprócz samych food trucków na jarmarku znajdziecie też sporo stoisk o bardzo zróżnicowanej jakości. Od podhalańskich serów i piwa do chińskich skaczących piesków, ręczników i „prawie srebrnej” biżuterii. Konsumpcja produktów z food trucków odbywa się przy muzyce, która momentami woła do nieba o jej wyłączenie 😉 Jarmark trwa do niedzieli.

Tym razem do Kielc przyjechało sporo samochodów, których wcześniej nie widziałem. Ma to swoje plusy i minusy. Plusem jest to, że mogę spróbować nowych smaków, minusem natomiast, że ciężko było na początku ocenić co będzie dobre, a co średnio.

Na razie udało mi się spróbować frytek z dwóch samochodów (Ale Fryta i Patat & More). Te drugie przypadły mi bardziej do gustu, a sos orzechowy naprawdę rewelacja. Później przyszedł czas na Tacos z Calavera grill. Smaki były ciekawe, ale zabrakło mi jakiegoś wow. Lubish Langosh znam i lubię – dobry langosz nie jest zły. Kolejnym daniem, które udało się spróbować była zapiekanka od Highlander. Pieczarki ser, bekon i sos zrobiły dobrą robotę. Minus taki, że 15 zł za zapiekankę to nie mało (to na zdjęciu to połówka). Chyba najlepszą rzecz, jaką spróbowałem do tej pory był japoński hot dog z Jadło na Kółkach. Kurczak teriyaki, ogórek, imbir, makaron i sos dało efekt rewelacyjny. Na deser zjedliśmy jeszcze dwa rodzaje pączków. Jedne mini donuty z cukrem pudrem, a drugie to churros z nutellą. Inne w smaku, ale smaczne i dobrze podsumowały jedzenie.

Do dyspozycji macie jeszcze 3 samochody z burgerami, jeden z naleśnikami, jeden grecki, jeden z kuchnią żydowską, jeden włoski i jeden z owocami w czekoladzie.

Warto zajrzeć, a może odkryjecie jakiś nowy smak 🙂 Za tydzień w Kielcach przyjeżdżają inne food trucki – będę informować 🙂