Zwiedzając inne miasta, najczęściej rozglądam się za dobrym miejscem na obiad. Tym razem nasz postój podyktowany był chęci pospacerowania po tarnowskim Starym Mieście, które bardzo lubimy. Postanowiliśmy połączyć go z wizytą w cukierni, a wybór padł na Ana Belle Patisserie na tarnowskim Rynku.

Lokalizacja

Nie ma chyba lepszej lokalizacji w mieście niż samo jego centrum, czyli Rynek. W Tarnowie jest to tym istotniejsze, że cały układ urbanistyczny centrum miasta pochodzi ze średniowiecza! Ana Belle Patisserie znajduje się pod adresem Rynek 24. Żeby Wam łatwiej było miejsce to zlokalizować, to podpowiem, że jest to narożnik rynku przy katedrze.

Na Rynek nie wjedziecie samochodem, co wydaje mi się być oczywiste, ale w okolicznych uliczkach jest sporo miejsc parkingowych. Jeżeli planujecie zwiedzanie Tarnowa, to po przeciwnej stronie Rynku Znajdziecie Centrum Informacji Turystycznej, które jest bardzo dobrze wyposażone jeżeli chodzi o materiały, ale co ważniejsze wspierają także poradą i uśmiechem! 🙂

Lokal czynny jest codziennie, od poniedziałku do czwartku od 10.00 do 19.00, a od piątku do niedzieli od 10.00 do 20.00.

Co w ofercie?

Ana Belle Patisserie to cukiernia, ale na miejscu produkowane są również lody. Możecie zakupić także lokalne wyroby, w torebeczkach na wynoś – fajne na późniejszą przekąskę (bezy, ciastka).

Witryna pełna jest różnorodnych deserów, wśród których zobaczycie kolorowe monoporcje i makaroniki, desery w naczyniach oraz cukierniczą klasykę taką jak bezy czy eklery.

Ceny słodkości nie są niskie, ale jakość wykonania i smak rekompensują je w stu procentach. Monoporcja czy beza to koszt około 15-18 zł. Lody natomiast kosztują 5 zł za gałkę (6 zł smaku premium – podczas naszej obecności był jeden – Chrupiący słonecznik).

Lokal serwuje także kawy, herbaty, soki i smoothies. Espresso kosztuje 8 zł, Macchiato 9 zł, a Flat White 14 zł. Ciekawą opcją, jest też kawa z Chemexu, która kosztuje 18 zł.

O nowościach dowiecie się z ich Facebooka.

Jak wrażenia?

Zacznę od lokalu. Pomimo tego, że pierwsze pomieszczenie, gdzie znajduje się witryna, jest niewielkie, to w kolejnych jest znacznie więcej przestrzeni. Urządzona jest ona ciekawie i każdy powinien znaleźć kawałek, który będzie mu się podobał.

Jeżeli chodzi o słodkości (bo przecież po to przyszliśmy) to zdecydowaliśmy się na sernik mango, bezę pistacjową, eklera klasycznego, monoporcję truskawkę, a nasza córka dokupiła jeszcze Kinder Bueno i 3 makaroniki.

Wielkość porcji i słodycz sprawiły, że ledwie daliśmy radę zjeść wszystko. Zaczynając od końca, makaroniki były w porządku, smak nadzienia był wyczuwalny, a same makaroniki były miękkie i puszyste. Kinder Bueno było najmniej zaskakującym deserem, ale tutaj zadziałał marketing nazwy i dlatego Zuzia je wybrała. Sernik mango był wyjątkowo smaczny. Mango było wyczuwalne, a całość tworzyła bardzo fajne połączenie ze spodem i pestki granatu na wierzchu.

Moim pierwszym wyborem była beza pistacjowa. Znajdował się na niej krem o wyczuwalnym (chociaż mógłby bardziej ;)) smaku pistacji, a w połączeniu z pokruszonymi pistacjami na górze przypominał cały czas o kierunku, w jakim ciastko to ma iść, jeżeli chodzi o nuty smakowe. Beza nie była ciągnąca się, czyli taka jak lubię. Zamówiliśmy też klasycznego eklera, który był klasycznym eklerem 😉 Był dobry, taki jak być powinien, ale nie odkryliśmy na nowo Ameryki. Na koniec jeszcze kilka słów o wielkiej truskawce, którą możecie zobaczyć na zdjęciu. Monoporcja ta składała się z kremu w czekoladzie, kruszonki, ciastka i nadzienia owocowego. Oprócz tego, że wizualnie prezentowała się fajnie, to całkiem nieźle też smakowała. Nie była mdła, tak jak ja się spodziewałem, a przyjemna.

Jeżeli planujecie zajrzeć do Ana Belle Patisserie, to nie sugerujcie się nami i tym, że musicie zjeść tam tyle rzeczy. My po prostu dużo jemy i lubimy próbować! 😉 Będąc w dwójkę, śmiało możecie skończyć na jednej pozycji z witryny dla każdego i wymienić się, aby poczuć smaki!

Tarnów

Jeżeli szukacie fajnego miejsca na weekendową wycieczkę to koniecznie zajrzyjcie do Tarnowa! Ana Belle Patisserie to tylko jeden z powodów, a jest ich znacznie więcej! Zarówno pod kątem kulinarnym, historycznym i wieloma innymi względami miasto to jest wyjątkowe!

Zajrzyjcie do tekstu, który dla Was przygotowałem i dowiedzcie się, czy Tarnów na weekend to dobry pomysł i dlaczego! 🙂