Wiecie, że Ikea to nie tylko meble do składania w domu i szklanki za 1,29 zł? Z roku na rok restauracja Ikea cieszy się moim zdaniem coraz większym zainteresowaniem. W Kielcach jeszcze sklepu tej sieci nie ma. W “okolicy” mamy Kraków, Łódź, Katowice i Janki. Nie polecam wybierać się w żadne z tych miejsc w weekend w godzinach obiadowych.

Jedzenie w sklepie można podzielić na dwie albo nawet trzy kategorie. Sklepik szwedzki, o którym napiszę najmniej, sprzedaje produkty importowane z kraju pochodzenia sklepu Ikea. Można tam znaleźć także mrożone składniki na najpopularniejsze dania z restauracji i napoje. Drugim miejscem jest Ikea Bistro. Oferuje przekąski i napoje. W zależności od sklepu, oferta może się różnić. Kiedyś nie w każdym sklepie dostępne były zapiekanki i lody. W Jankach dostępne są pączki z cukrem gronowym (4 sztuki za 2 zł). Nie widziałem ich jednak w innych, znanych mi sklepach. To właśnie w bistro można kupić flagowy produkt Ikea – hot dogi, a ostatnio także frytki.

Największym i najciekawszym miejscem jest restauracja. Można w niej kupić dość szeroki zakres dań. Od oferty śniadaniowej przez przekąski, Dania główne, sałatki i desery. Spośród menu jednym z moich ulubionych są klopsiki szwedzkie KÖTTBULLAR. Ostatnio znane przy okazji afery z koniną. Ani to, ani inne spekulacje mnie nie zniechęcają, bo po prostu je lubię. Zawsze zamawiam z frytkami zamiast puree. Do tego obowiązkowy sos pieczeniowy i borówki. Bez sosu dałbym radę ale borówki lubię i pasują idealnie. Dostępne są porcje od 5 do 20 sztuk. U mnie najczęściej wybór pada na 20. Kosztują niecałe 15 zł, a da się nimi najeść. Do tego najczęściej wybieram do picia czerwony napój o smaku borówkowym.

klopsiki