Czy są ludzie, którzy nie lubią pesto? Pewnie gdzieś tak ale wydaje mi się, że więcej jest takich, co go po prostu nie zna. Zielone Pesto jest sosem do makaronu pochodzącym z Genui (stąd pesto genovese). Nie znam smaczniejszego i równie szybkiego w przygotowaniu dania.

Wystarczy ugotować makaron, wymieszać z pesto i gotowe. I tu pojawia się pytanie skąd wziąć pesto? Pierwszy sposobem jest kupienie w sklepie. Słoiczek zielonego pesto kosztuje od kilku do kilkunastu zł. Można je kupić w praktycznie każdym markecie. Różnią się one producentem oraz często składem. Oryginalne pesto powinno zawierać bazylię, ser (parmezan, pecorino), orzeszki piniowe, czosnek i oliwę. Polecam poczytać skład. Dobrej jakości i ceny pesto można kupić w Lidlu. Na rynku dostępne są też różne wariacje na temat pesto. Pesto “alla sicilianna”, zwane również “rosso” (czerwone) zamiast bazylii zawiera suszone pomidory. Nadaje się również do makaronu ale często spotykane jest (tak, jak zielone) również w towarzystwie innych potraw (carpaccio, ryby, sery, sałatki). Pesto nie powinno się mocno podgrzewać, ponieważ robi się gorzkie. Jeżeli chodzi o pesto robione w domu to problemem może okazać się dostępność niektórych składników. Parmezan można u nas kupić, chociaż cena jest nie mała, za to już orzeszki piniowe są spotykane rzadko. Kosztują one jednak ponad 150 zł/kg. Jakie jest rozwiązanie? Parmezan można zastąpić innym, twardym serem. Natomiast orzeszki piniowe zastępowane bywają migdałami lub innymi orzechami.

Moje zielone pesto składało się z bazylii (jedna żywa roślina ze sklepu), wiórek Grana Padano, orzechów włoskich, soli i oliwy. Tradycyjnie powinienem je robić w marmurowym moździerzu lecz ja użyłem blendera. Składniki wystarczy wymieszać i przełożyć do pojemnika. Jeżeli chcemy przechowywać je dłużej, wystarczy zalać oliwą. Nie powinno się przechowywać pesto w lodówce dłużej niż tydzień. Można je jednak zamrozić. Widziałem pesto z pietruszki, kolendry i innych roślin – kwestia fantazji. W sklepach pojawia się często pesto w proszku. Nie próbowałem i nie wiem czy się przekonam. Odpowiadając na pytanie z tematu, jeżeli macie składniki i czas róbcie pesto samemu w domu. Kupione w sklepie w słoiczku lub świeże (dostępne np. w Lidlu) ma równie dobry smak i działa doskonale na chwilowy brak pomysłu na obiad.

pestopestopestopesto