Podróżując po Polsce często zaglądam do restauracji z kuchnią czeską. Nie jest ona bardzo popularna, ale lokale trafiają się czasem. Tym razem naszym celem obiadowym była Czeska Gospoda w Rzeszowie, którą odwiedziliśmy przy okazji pobytu w tym podkarpackim mieście.

Lokalizacja

Czeska Gospoda zlokalizowana jest na samym Rynku. Znajduje się ona bardzo blisko ratusza, a jej adres to Rynek 5. My zdecydowaliśmy się usiąść na zewnątrz, w ogródku. Jest on spory, a siedząc na jego terenie, możecie obserwować życie rzeszowskiego Rynku.

Co w ofercie?

Oferta lokalu jest dość rozbudowana! W menu znajdziecie czeskie nazwy dań wraz z polskimi opisami. Wśród dań głównych nie brakuje czeskiej klasyki – jest gulasz, svickova, golonka czy smażony ser. Na przekąskę możecie zdecydować się na utopenca, hermelinu czy chleb ze smalcem. Na liście zup znajdziecie 5 pozycji, a na pierwszym miejscu oczywiście czosnkowa (sprawdźcie mój przepis).

Jak wrażenia?

Zdecydowaliśmy się na kilka pozycji z menu, wśród których znalazły się:

  • Nakładany hermelin (15 zł)
  • Gulasz wołowy z knedlikami (34 zł)
  • Smażony ser z frytkami (28 zł)
  • Paluszki rybne z frytkami (18 zł)
  • Kofola – dzbanek

Na dania nie czekaliśmy długo. Warto wspomnieć, że w ofercie są także czeskie piwa i wina, ale nasz plan dnia i środek transportu sprawiły, że tym razem nie mieliśmy okazji ich spróbować.

Zacznę od hermelina. To piwna przekąska, którą znajdziecie w całej Republice Czeskiej. Ile domów tyle przepisów, ale najważniejszy jest ser (typu camemberta)i jego marynowanie w oleju z dodatkami. Wśród nich znajdziecie cebulę, ale także paprykę w proszku, świeże chilli, a czasem czosnek. Jeżeli chcecie, aby ser zmienił konsystencję to musicie potrzymać go w takiej mieszance około 2-3 tygodnie. Ten, który zjedliśmy w Rzeszowie marynowany był zdecydowanie krócej, ale w smaku był całkiem w porządku. Myślę, ze był to bezpieczny smak, biorąc pod uwagę polskie gusta. Jeżeli chcecie zrobić samemu w domu to łapcie mój przepis.

O paluszkach rybnych z frytkami nie będę pisał, bo mało to czeskie, ale z dziecięcymi gustami się nie dyskutuje, a jak akurat była na nie ochota to trzeba prośbę było spełnić! 😉

Jeżeli chodzi o smażony ser, to w Czechach nie jest on uznawany za wyżyny smaku, ale wielu Polaków (i ja również) lubi czasem go zjeść. W Republice Czeskiej znajdziecie go w różnych wersjach, a środek może być z sera żółtego, hermelinu lub innego sera. W tym wypadku był smaczny, a tatarka pasowała do całości.

Na koniec gulasz wołowy. I tu na początek ciekawa historia bo w Czechach zawsze knedlik będzie na drugim miejscu. Nieważne czy będziemy jedli gulasz, svickovą czy kaczkę to będzie ona z knedlikiem. Często Polacy odwracają jednak nazewnictwo i zamawiają knedliki z gulaszem, a tu jednak knedliki to dodatek taki jak ziemniaki. Czeska gospoda w Rzeszowie trzyma deski standard pisowni! Sam gulasz bardzo przyjemny, knedliki dobre, jak to knedliki! Nie zabrakło też typowo czeskiego dodatku warzywnego czyli cebuli! 🙂

Na zakończenie mogę napisać, że jadłem kuchnię czeską w lepszym wydaniu, ale jak na polskie warunki i substytut pomiędzy wizytami u naszych sąsiadów to Czeska Gospoda w Rzeszowie to dobre miejsce. Ceny są w porządku, a i porcje spore. Menu jest dość rozbudowane – myślę, że na pewno znajdziecie w nim coś dla siebie. Czeska gospoda w Rzeszowie to dobre miejsce na pierwsze spotkanie z kuchnią czeską! 🙂

Kuchnia czeska

Jeżeli trafiliście do tego tekstu z ciekawości lub przypadkiem i kuchnia czeska to dla Was nieodkryta tajemnica to spróbuję Was namówić do jej spróbowania. Pomimo tego, że geograficznie nasze kraje nie różnią się od siebie mocno to pod względem kuchni różnice są mocniej wyczuwalne.

W kuchni czeskiej znajdziecie sporo kapusty, cebuli, mąki i produktów z niej zrobionych i mięsa. Nieodłącznym elementem do gotowania i spożywania jest także piwo, ale i czeskie wina mają czym się pochwalić.

Koniecznie przejrzyjcie moje przepisy – kuchnia czeska na tymrazem.pl.