Pizzerii Ci w Kielcach dostatek! Ich jakość bywała różna, ale ostatnio otwierane lokale wydają się dostrzegać potrzebę smaku nad potrzebą zapchania! Głodna Małpa to nowa pizzeria otwarta w Kielcach! Jej wyroby aspirują do miana pizzy neapolitańskiej, a jak wypadły o tym za chwilę!

Oryginalna pizza neapolitańska jest wytwarzana z lokalnych składników (pomidory San Marzano i mozzarelli z mleka bawolic). Do wytwarzania ciasta używamy mąki typu 00. Oprócz niej w skład ciasta wchodzą drożdże, woda, sól i oliwa. Najczęściej ciasto na nią wyrabiane jest ręcznie, a sama pizza formowana jest zawsze bez użycia maszyn czy wałków. Środek pizzy ma niecałe pół centymetra grubości, a brzegi około 2 cm. Charakterystycznym elementem są przyrumienione, albo lekko przypalone brzegi. W 2009 r. pizza „neapolitańska” została zastrzeżona przez Komisję Europejską jako wyrób tradycyjny.

Głodna Małpa – lokalizacja

Głodna Małpa to pizzeria zlokalizowana w Kielcach przy ul. Wesołej 9. Wcześniej była w tym miejscu Atmosfera, a później lokal dla kibiców. Jeżeli wybieracie się samochodem to możecie próbować zaparkować przy Wesołej, ale pewniejsze będzie znalezienie miejsca np. na parkingu przy kościele św. Wojciecha.

Co w ofercie?

W ofercie lokalu znajduje się 10 rodzajów pizzy z podkładem pomidorowym i 6 rodzajów na białym sosie. Oprócz tego jest jeszcze jedna pizza dla dzieci z nutellą. W karcie znajdziecie także cztery desery (Lemon Curd, Ferrero Rocher, Cannoli pistacjowe i Sernik z białą czekoladą). Do picia lokal oferuje lemoniady, piwa, drinki i wina (lane z beczki). Pełne menu lokalu znajdziecie tutaj.

Jak wrażenia?

Zacznę od części nie kulinarnej. Lokal jest duży, minusem na początek są schody i potrzeba wnoszenia wózka, ale już dalej kącik dziecięcy nadrabia. W środku wystrój jest ciekawy, a znajdujące się w różnych miejscach ledony dodają mu charakteru. Podczas naszej wizyty mniej więcej połowa stolików był zajęta. Obsługa sympatyczna i pomocna, a zamawiane produkty otrzymywaliśmy w szybkim tempie i bez pomyłek.

Warto też wspomnieć o sporym kąciku dziecięcym wyposażonym w zabawki, malowanki i książki. Przy odrobinie szczęścia dzieci zajmą się zabawkami i będziecie mogli zjeść w spokoju 🙂

Jak wypadło jedzenie? Napiszę, krótko, że bardzo dobrze. Zdecydowaliśmy się na dwie pizze – jedną na pomidorach, a drugą na białym sosie, kieliszek wina i cannoli pistacjowe.

Pierwszą pizzą, którą wybraliśmy była Calabrese (36 zł), w skład której wchodziły wspomniane już pomidory San Marzano, mozzarella fior di latte, nduja, ricotta, marynowane cebulki i rukola. Połączenie bardzo udane. Pomimo obawy o cebulki, całość komponowała się ciekawie. Do pizzy mieliśmy do wyboru kilka oliw smakowych – wybraliśmy bazyliową i cytrynową.

Drugą pizzą, którą wybraliśmy była Pera e Gorgonzola (36 zł). Była to propozycja podawana na białym sosie, a w jej skład wchodzi mozarella fior di latte, pancetta, gorgonzola DOP, gruszka, miód i rukola. I tak jak pierwsza pozycja była dobra to ta pizza była rewelacyjna! Lekka słodycz w połączeniu z pozostałymi smakami dała wspaniały efekt. Jedyne rzeczy, które bym poprawił to mocniejsze podpieczenie/podsmażenie pancetty i odsączenie gruszki bo puściła sporo wody, ale smak po prostu super!

Na koniec zdecydowałem się jeszcze na cannoli pistacjowe. Jest to deser, który bardzo lubię, a nie chce mi się go robić w domu, bo wymaga pewnych umiejętności i sprzętu 🙂 To, które miałem okazję zjeść, było smaczne, zabrakło mi większej ilości pistacji w kremie, ale było to dobre podsumowanie obiadu.

Słowniczek

Na koniec jeszcze jedna pochwała! Nie każdy kto przychodzi na dobrą pizzę zna temat od podszewki! Znajdujący się w menu słowniczek sprawia, że nie trzeba ze wstydem pytać, a co to jest burrata albo potem zdziwić się, że myślałem, że to jakiś rodzaj salami 🙂 Wszystkie trudne pojęcia wyjaśnione są dla Was.