Kilka lat temu pojawiła się moda na karczmy. Położone przy drogach, pokryte strzechą lub gontem i wykonane z bali. Potrafią kulinarnie zachwycić lub zniechęcić do siebie. W Kielcach i okolicy mamy kilka miejsc tego typu. Dzisiaj na tapecie Karczma pod Strzechą zlokalizowana przy ul. Łódzkiej.

Rzadko odwiedzam takie lokale. Najczęściej gdy jadę gdzieś w dłuższą trasę to ratuję się tym co jest na stacji benzynowej lub skręcam do miasta. Swoją drogą oferta stacji benzynowych stale się poszerza i bardzo często nie jest to tylko marnej jakości hotdog, a różnego rodzaju kanapki, zapiekanki, pierogi i inne dania obiadowe.

Tym razem postanowiliśmy zjeść obiad w karczmie. Zdecydowaliśmy się na stolik na zewnątrz z racji tego, że było jeszcze ciepło.

W naszym zamówieniu pojawiły się:

  • rosół z makaronem (7 zł)
  • pomidorowa z makaronem (7 zł)
  • żur z jajkiem i kiełbasą (8 zł)
  • ser wędzony zapiekany z boczkiem ( 14 zł)
  • kotlet świętokrzyski z farszem (20 zł)
  • paluszki rybne z frytkami (10 zł)
  • pieczony filet z kurczaka z sosem gorgonzola i kopytkami (18 zł)
  • pierogi ruskie z wody ( 12 zł)

Dania te przeznaczone były dla trzech osób. No to idźmy od początku. Zupy były smaczne i treściwe jak domowe. Samą zupą da się najeść. Jeżeli chodzi o ser wędzony zapiekany z boczkiem to był mój faworyt całego posiłku. Tłusty, ale jaki smaczny! W końcu ser i bekon robią robotę. Fajne było to, że nie była to jedna porcja tylko aż 7. Dania główne były poprawne. Nie zrobiły n mnie ogromnego wrażenia, ale nie były też złe. Mój kurczak w sosie z gorgonzolli miał delikatny posmak sera, ale spodziewałem się bardziej serowej eksplozji w ustach. W  końcu gorgonzolla nie należy do serów delikatnych tylko jest konkretna i wyraźna. Jeżeli chodzi o pierogi to były w porządku, ale ciasto mogło by być chudsze, a w nadzieniu więcej sera.

Osobny temat to dania dla dzieci. Nie wiem dlaczego danie dla dzieci to zawsze nuggetsy, paluszki rybne i koniecznie frytki. Tutaj minus był jeden – paluszki rybne nie były najwyższej jakości. Dla mnie w paluszku (jeżeli w ogóle po niego sięgam) po przełamaniu powinna pokazać się struktura mięsa, a nie coś zmielonego.

Podsumowując to jedzenie było smaczne. Jakość była w porządku, ale nie najwyższa. Myślę, że mieszkając w centrum mam dużo więcej lokali pod nosem, ale jest to zawsze alternatywa dla ludzi mieszkających bliżej, potrzebujących dużej ilości miejsca na zorganizowane przyjęcie czy też o prostu są w trasie. Karczma pod Strzechą czeka na podróżnych.

Karczma pod strzechą Kielce Karczma pod strzechą Kielce Karczma pod strzechą Kielce Karczma pod strzechą Kielce Karczma pod strzechą Kielce Karczma pod strzechą Kielce Karczma pod strzechą Kielce Karczma pod strzechą Kielce Karczma pod strzechą Kielce

Wasza ocena:
Ocena czytelników 1 Głosuj