Z Nową Słupią wiąże się u mnie wiele wspomnień. Ogromna ilość rajdów i noclegów w schronisku, niezliczone wejścia na Święty Krzyż „Drogą Królewską” i wizyty na Dymarkach. O fascynującej historii hutnictwa z tego regionu wiedziałem, ale do tej pory nie było miejsca, które by w atrakcyjny sposób je opisywało. W grudniu 2021 się to zmieniło. Właśnie wtedy otwarte zostało Muzeum Starożytnego Hutnictwa Świętokrzyskiego, o którym dzisiaj napisze Wam więcej!

Muzeum Starożytnego Hutnictwa Świętokrzyskiego – lokalizacja

Jeżeli byliście kiedyś w Nowej Słupi to idąc od centrum do wejścia na szlak na Święty Krzyż jednym z ostatnich obiektów, które mijaliście było schronisko młodzieżowe. Przed nim natomiast przez lata znajdował się pawilon, który chronił stanowisko archeologiczne. Nie był on spektakularny i raczej nie zachęcał turystów do wizyty.

Od niedawna w miejscu tym (stanowisko archeologiczne nadal jest chronione i eksponowane) znajduje się nowy obiekt – Muzeum Starożytnego Hutnictwa Świętokrzyskiego. Adres, pod który musicie się kierować to ulica Świętokrzyska 59. Będąc na rynku w Nowej Słupi obierzcie kierunek na Święty Krzyż.

Możecie dojechać samochodem bardzo blisko muzeum, ale w sezonie przygotujcie się na płatny parking.

Godziny otwarcia i bilety

Bilet do Muzeum Starożytnego Hutnictwa Świętokrzyskiego kosztuje 20 zł, a ulgowy 12 zł. Obejmuje on zwiedzanie ekspozycji oraz Osady Starożytnej.

Muzeum otwarte jest od poniedziałku do niedzieli w różnych godzinach:

  • listopad, grudzień styczeń, luty – codziennie od 9.00 do 15.00
  • marzec, kwiecień, wrzesień, październik – codziennie od 8.00 do 16.00
  • maj, czerwiec, lipiec sierpień – poniedziałek- piątek od 8.00 do 18.00, w soboty i niedziele od 9.00 do 17.00

Wejścia na ekspozycję odbywają się co 20 minut. Jeżeli przybędziecie wcześniej to w holu czeka na Was model, na których wypalane jest żelazo, urządzenia, w których możemy obejrzeć historię obiektu oraz multimedialne totemy, w których możemy zrobić sobie zdjęcie i wysłać na maila.

Historia

Pierwsza inicjatywa stworzenia placówki tego typu miała miejsce w 1956 roku. Otwarta ona została w 1960 roku. Na przestrzeni lat obiekt był kilkukrotnie rozbudowywany. W 1968 roku muzeum zostało ponownie otwarte po kolejnej rozbudowie i wtedy także uzyskało imię prof. Mieczysława Radwana – specjalisty w tematyce starożytnego hutnictwa. W muzeum prezentowane są pozostałości pieców do wytopu żelaza w miejscu odnalezienia (ostatnie zdjęcie w tekście).

Pomimo tego, że tematyka jest wyjątkowa w skali całego, kraju to mam wrażenie, że w ostatnich latach liczba gości nie była zastraszająca. Myślę, że decyzja o stworzeniu nowego obiektu, który będzie spełniał najnowsze standardy ekspozycyjne to strzał w dziesiątkę!

Ekspozycja

Wystawę zwiedzamy sami, prowadzi nas przez nią głos lektora i zapalające się i gasnące światła. Narracja dostosowana jest do większych grup i jeżeli jesteście w małej grupie będą na pewno momenty, które będą się Wam dłużyć, ale da się wytrzymać 🙂

Prezentowana wiedza nie należy do najprostszych i czasem najmłodsi mogą nie rozumieć, ale wydaje mi się, że mogą znaleźć dla siebie zajęcie innymi elementami ekspozycji.

Zwiedzanie ekspozycji zaczynamy od seansu w kinie 3d na temat żelaza i jego pochodzenia. W kolejnej sali czeka na nas ekspozycja dotycząca rud żelaza oraz obecności tego metalu w historii człowieka. Mamy reprodukcje i plansze ozdób z czasów starożytnych oraz mapy zasięgów i odkryć związanych z żelazem. W tej sali możemy się także dowiedzieć kiedy żelazo pojawiło się w użyciu i w jakich kierunkach nastąpił jego rozwój. W sali tej czegoś mi brakuje, bo jest jeszcze miejsce, ale być może zostanie ono wypełnione.

W kolejnej sali zaczynamy opowieść od postaci rzymskiego legionisty oraz barbarzyńskiego wojownika. Jest to wstęp do historii imperium rzymskiego i innych ziem. Możemy tam obejrzeć jak wyglądały rzymskie miasta i jak żyli ludzie poza granicami imperium.

Z kolejnych elementów ekspozycji dowiadujemy się jak produkowany był węgiel drzewny oraz jak prezentowały się różne rodzaje pieców na przestrzeni lat oraz tego co najważniejsze czyli jak działały dymarki.Czeka tam także na nas drugi film, do którego używamy okularów 3d. Wyświetlany jest on na ekranie tuż nad odsłonięciem archeologicznym, a którym możemy podziwiać pozostałości wytopu.

W ostatniej części ekspozycji możemy zapoznać się z informacjami na temat starożytnego hutnictwa w Polsce i regionie, dowiedzieć się na temat piecowisk, które liczyły nawet kilkaset pieców oraz o osobach, które wniosły największy wkład w badanie tej tematyki.

Warto odwiedzić?

Patrząc na poprzedni obiekt, który znajdował się w tym miejscu to dzisiejsze wydanie Muzeum Starożytnego Hutnictwa Świętokrzyskiego to miejsce rewelacyjne. Opisuje w przystępny sposób tematykę i przedstawia ją w ciekawym świetle. Elementy multimedialne są fajnie wkomponowane w całość. Są miejsca, gdzie ja jeszcze bym coś dodał, ale ogólnie to miejsce, które warto odwiedzić będąc w okolicy.