Często odwiedzamy dwory, zamki i pałace podczas naszych podróży. Zdarza się, że nie zwracamy uwagi na te, które mijamy codziennie. Pałacyk Hönigmanna zna chyba każdy Kielczanin (być może nie pod tą nazwą), a jego historia jak i architektura są ciekawe!

Ja na to miejsce zawsze patrzyłem z ciekawością. Ma bardzo atrakcyjne położenie i prezentuje się wyjątkowo pośród otaczających kamienic. Kiedy jeszcze znajdował się tam bank, miałem okazję odwiedzić go w środku, ale o historii pałacyku za chwilę. Na wstępie warto dodać, że swoją nazwę zawdzięcza nazwisku Jana Hönigmanna, ale często zapisywany jest z pominięciem znaku specjalnego. 

Lokalizacja

Pałacyk Hönigmanna często mijamy poruszając się po centrum Kielc (świętokrzyskie). Znajduje się on przy ulicy Kościuszki 6 (przy Kopernika). Tuż obok mieści się Kieleckie Centrum Kultury. Przed pałacykiem jest kilka miejsc parkingowych, ale na całej ulicy Kościuszki, również możecie zostawić swój samochód (pamiętajcie o strefie płatnego parkowania od poniedziałku do piątku od 9.00 do 17.00).

Pałacyk nie jest dostępny do zwiedzania więc musicie zadowolić się obejściem go na około wzdłuż ogrodzenia.

Historia Pałacyk Hönigmanna

Budynek powstał prawdopodobnie w latach osiemdziesiątych XIX wieku, a jego projektantem był Franciszek Ksawery Kowalski – architekt gubernialny. Budynek jest ciekawym przykładem budownictwa mieszkalnego nawiązującego do formy dworkowej.

Swoją nazwę pałacyk zawdzięcza Janowi Hönigmannowi – kieleckiemu kupcowi, który obiekt po ukończeniu podarował swojej żonie Marii (z domu Krauze). W ich rękach pozostawał do 1941 roku, kiedy przeszedł w ręce rodziny Sulimierskich. Został uszkodzony podczas wojny, a od 1948 roku stał się własnością Związku Zawodowego Przemysłu Budowlanego i Ceramicznego. Na przestrzeni lat wielokrotnie zmieniał właścicieli i był remontowany co niestety wpływało na jego wygląd i stan zachowania. Ostatni duży remont miał skończył się w 2000 roku, kiedy to pałacyk miał być zaadaptowany na siedzibę banku.

Stan obecny

Przez wiele lat w pałacyku znajdował się bank. Wtedy także miałem okazję być w nim w środku. Później został wystawiony na sprzedaż. Plotki głosiły, że może Miasto Kielce urządzi w nim Pałac Ślubów. Nie zostały one potwierdzone. Według najnowszych informacji obiekt został zakupiony przez Najwyższą Izbę Kontroli w Kielcach w celu urządzenia swojej delegatury.

Dzisiejszy pałacyk to obiekt częściowo podpiwniczony i otoczony żeliwnym ogrodzeniem.

Warto odwiedzić?

Jeżeli mielibyście jechać z innego miasta tylko po to, żeby go zobaczyć to zdecydowanie nie jest on wart wysiłku, ale obejrzeć pałacyk podczas zwiedzania Kielc jak najbardziej warto. Nie ma możliwości wejścia do środka, ale spacerując ulicami Kielc możecie zatrzymać się i przyjrzeć przez ogrodzenie tej niezwykłej budowli.