Poznawanie swojego miasta – małej ojczyzny uważam za rzecz ciekawą i potrzebną. Po pierwszym spacerze, na którym zjawiło się kilkunastu entuzjastów Kielc dzisiaj odbył się drugi. Oddaliliśmy się od centrum miasta, żeby zgłębić tajniki Centrum Geoedukacji i Rezerwatu Wietrznia. Pomimo nie zachęcającej pogody frekwencja dopisała.

Spacer podzielony był na dwie części. W pierwszej z nich odwiedziliśmy ekspozycję Centrum Geoedukacji. Dzięki niej odbyliśmy wędrówkę przez różne okresy geologiczne. Wrażenie tam robią modele zwierząt, które wymarły miliony lat temu oraz wiele plansz i map prezentujących przeszłość Gór Świętokrzyskich. Po atrakcjach pod dachem przyszła pora na spacer po rezerwacie Wietrznia. Jest to młody rezerwat (utworzony w latach dziewięćdziesiątym poprzedniego wieku). Obejmuje swoim obszarem wyrobiska kamieniołomów Wietrznia (najgłębsze), Międzygórz i Międzygórz Wschodni.

Dlaczego warto odwiedzić Wietrznię? Powodów widzę wiele. Pierwszym jest tajemnicza dzikość tego miejsca. Pomimo położenia całkiem blisko centrum nie trudno tu spotkać bażanty czy jaszczurki. Z punktów widokowych rozpościera się bardzo dobry widok na okolicę. Dla fanów geologii i paleontologii miejsce to również ma sporo do zaoferowania. Bogate jest w skamieniałości i minerały, a także różnorodne formy tektoniczne.

Nie obyło się bez archiwalnych zdjęć i konkursu z oryginalną nagrodą. Wytrawnym poszukiwaczem skamieniałości okazał się Mariusz (w ekspresowym tempie znalazł łodygę liliowca).

Pomimo początkowej obawy o spacer w samotności, okazało się, że pogoda nam nie straszna. W wydarzeniu wzięło udział kilkanaście osób. Kolejny spacer już w maju 🙂