Myśleliście kiedyś żeby zrobić ser? Ja wielokrotnie. Postanowiłem spróbować swoich sił. Zacząłem od białego, ale kto wie na jakim skończę.

Przy produkcji domowej sera istotne jest mleko. Mi udało się dostać takie z ekologicznej farmy. W Kielcach mleko prosto od krowy można próbować znaleźć na bazarach lub kontaktować się bezpośrednio ze znajomymi spod miasta (chociaż teraz to o krowę na wsi nie zawsze łatwo;)).

Jak już dostaniecie mleko to musicie sprawić by stało się kwaśne, czyli zostawić w naczyniu na wierzchu. Gdy już skwaśnieje zbieracie z góry śmietanę, którą z kolei możecie wykorzystać do zrobienia masła. Pozostałe mleko wstawiacie na mały ogień na gaz. Obserwujcie uważnie, a po krótkim czasie Wasz ser oddzieli się od serwatki. Wystarczy przelać go przez gazę i wycisnąć. Ja jeszcze przed przelaniem dodałem do masy ziarenka sezamu i czarnuszki.W zależności od tego jaki ser lubicie możecie wycisnąć go mocno lub słabiej.

Na świecie jest ponad 4000 rodzajów sera. Źródła mówią, że w Polsce wytwarza się ich około 90. Ja zacząłem od klasycznego białego, który nie wymaga wielkich umiejętności. Kolejnym krokiem będzie zrobienie sera żółtego, a później kto wie – może dojrzewające albo wędzone.

Do kolejnych kroków serowej kariery potrzebne już będą dodatkowe akcesoria. Jeżeli chcecie, żeby Wasz ser miał kształt to są do tego odpowiednie siatki. Przy serach żółtych niezbędna również okaże się podpuszczka.

Tradycyjnie jak to przy domowej produkcji bywa to czeka Was trochę pracy bo z litra mleka wyjdzie Wam kilkanaście deko sera 🙂 Przy większych oczekiwaniach musicie uzbroić się w cierpliwość i sporo surowca.

Wiele osób mówi, że z serem wszystko smakuje lepiej i ja się z tą teorią zgadzam w stu procentach. Śledźcie kolejne serowe wyczyny, o których już niedługo 🙂

Ser biały z czarnuszką Ser biały z czarnuszką
Ser biały z czarnuszką