Odkąd dowiedziałem się o istnieniu tego miejsca to planowałem je odwiedzić. Z racji odległości od planu do realizacji chwilę minęło, ale udało się. Ruiny klasztoru Karmelitów Bosych w Zagórzu dodane do listy miejsc odwiedzonych.

Zagórz wcześniej kojarzył mi się z jedną rzeczą. To właśnie do tego miejsca jechało się pociągiem w Bieszczady. To tam dawno temu przesiadałem się na busa i jechałem dalej w kierunku Wetliny czy Wołosatego. Innych skojarzeń z tym miejsce nie miałem. Pewnego dnia znalazłem jednak w otchłaniach internetu zdjęcie klasztoru. Od tego zdjęcia wzięła się decyzja o odwiedzinach.

Zagórz to miejscowość położona w województwie podkarpackim, w powiecie sanockim. To w tym mieście rzeka Osława uchodzi do Sanu. W Zagórzu mieszka około 5000 osób, a początki miasta sięgają 1412 roku.

Ruiny klasztoru znajdują się poza “centrum”, ale dojazd do nich jest dobrze oznakowany. Żeby zobaczyć to rewelacyjne miejsce musicie przygotować się na kilometrowy spacer.

Samochód zostawiamy przy kościele i wyruszamy. Po drodze mijamy źródełko, pomnik papieża Jana Pawła II i bardzo oryginalną drogę krzyżową. Od ruin dzieli nas około 900 metrów w jedną stronę.

Ruiny robią ogromne wrażenie. Jeżeli tego typu obiekty kojarzą Wam się z ledwo zachowanymi fundamentami lub jedną stojącą ścianą to będziecie mile zaskoczeni. Jest to jeden  nielicznych w Polsce klasztorów warownych. Zakonnicy wprowadzili się tam w 1714 roku, a budowa została ukończona w 1730. W skład zespołu klasztornego wchodziły wtedy kościół, klasztor oraz zabudowania gospodarcze, a całość otoczona była 5 metrowym murem obronnym. Swój okres świetności klasztor przeżywał do pierwszego rozbioru Polski, a więc tylko przez 42 lata. Podczas oblężenia w 1772 roku część murów została zniszczona, a w zespole wybuchł pożar. Pod austriackim zaborem nie udało się wrócić do przedrozbiorowej formy.

Kolejne próby odbudowy podjęto w 1956 roku, ale zostały one zakończone eksmisją zakonników. Uporządkowano wtedy teren zespołu i dokonano ponownego pochówku szczątków zakonników pochowanych w podziemiach. Ich groby zostały zbeszczeszczone i splądrowane w okresi, gdy klasztor był opuszczony. Od 2000 roku podejmowane są kolejne próby już nie odbudowy, a utrzymania ruin dla przyszłych pokoleń. Podczas zwiedzania możemy zakupić cegiełkę na utrzymanie i odbudowę zespołu, które kosztuje 2 zł.

Aktualnie zwiedzać możemy ruiny zabudowań, kościół oraz ogród klasztorny. Mamy także możliwość wejścia na wieżę i podziwiania panoramy okolicy.

Warto dodać, że w ruinach klasztoru toczy się akcja książki Pan Samochodzik i klasztor w Zagórzu.

Jeżeli wybieracie się w Biesczady samochodem to zaplanujcie trasę tak, żeby odwiedzić to miejsce bo robi ogromne wrażenie. Niewiele ruin podobało mi się tak jak te, a kilka już widziałem 😉

Ruiny klasztoru w Zagórzu Ruiny klasztoru w Zagórzu

Ruiny klasztoru w Zagórzu

Ruiny klasztoru w Zagórzu Ruiny klasztoru w Zagórzu Ruiny klasztoru w Zagórzu Ruiny klasztoru w Zagórzu Ruiny klasztoru w Zagórzu Ruiny klasztoru w Zagórzu Ruiny klasztoru w Zagórzu Ruiny klasztoru w Zagórzu