Jeżeli spyta się ktoś mnie dzisiaj o makarony to mogę zacząć długie wywody. Możemy porozmawiać o rodzajach samych makaronów jak i sosów czy dodatków. W dzieciństwie makaron kojarzył się z innymi rzeczami. Były to najczęściej trzy zestawienia – ser biały, jagody albo truskawki. Korzystając z tego, że miałem w lodówce sporo tych ostatnich postanowiłem przypomnieć smak z dzieciństwa wzbogacając go o kilka nowości – makaron z truskawkami.

Wiele osób nie da rady zjeść makaronu na słodko, który kojarzy się z kompotem. Ja od czasu do czasu lubię bardzo. Zrobienie jednak makaronu z truskawkami nie jest sztuką wiec postanowiłem coś usprawnić.

Zaczęło się od truskawek. Do dyspozycji miałem mrożone, ale w całości. Trafiły od razu do garnka. Oprócz nich znalazł się tam także serek wiejski, odrobina rumu, cukier, cynamon i pieprz grubo zmielony. Ciekawostką jest to, że grudki serka wiejskiego pod wpływem temperatury lekko się rozpuściły, a te co pozostały dały ciekawą konsystencję.

Makaron, który wybrałem to Rigatoni (karbowane rurki, ścięte prosto). Po przygotowaniu sosu dodałem do niego ugotowany wcześniej makaron i po wymieszaniu trafił na talerz. Do dekoracji trafiły plasterki suszonych truskawek.

Lubię pesto i spaghetti bolognese i mogę je jeść kilogramami. Włoskie makarony są dla mnie daniami idealnymi, ale od czasu do czasu idąc za trendem sezonowości warto skosztować kompozycji makaronów z naszymi, polskimi owocami.

truskawki truskawki