Dzisiejszy wieczór obfitował w wydarzenia kulturalno-kulinarne. Zacznę od nowej odsłony burgerów w BohomassLab. Będący na co dzień bardziej klubowo-muzycznym lokalem Bohomass ma w swojej ofercie całkiem smaczne burgery. Wieczór 11. listopada w Kielcach, to oprócz Dnia Niepodległości, także wydarzenie dla burgerożerców. W tym dniu w menu figurowało 7 burgerów z 4 domowymi sosami do wyboru. A co najważniejsze dla niezdecydowanych wszystko za 50% ceny. Opisywałem już burgery z tego lokalu. Dzisiaj wybraliśmy coś nowego. Ja zamówiłem Bohodouble (dwa kotlety – w sumie 300 g mięsa!) z warzywami, piklami i sosem słodkie chilli. Dorota wzięła Bohofusion #2, który oprócz tradycyjnych składników zawierał także zielony pieprz i suszone pomidory. Mięcho opakowane było w nowe (inne niż ostatnim razem) bułki – chrupiące i cieplutkie. Odczekaliśmy swoje na burgera – nie były do końca “turbo” (prawie 50 minut) a jeden nie był do końca zgodny z zamówieniem – lekko wysmażony. Obsługa zareagowała bardzo szybko dosmażając mięso zgodnie z naszą prośbą i oferując darmowy napój. Czas oczekiwania był długi ale biorąc pod uwagę to, że burger jest po prostu smaczny i w rozsądnej cenie – warto czekać.

boho boho