Była to jedna z kilku pierwszych pizzerii w Kielcach, która od początku podkreślała swoją włoskość. Firmował ją włoski pizzaiolo, który na tym polu osiągał sukcesy na światowym poziomie. Czy to, że Tutti Santi, bo o niej mowa, znajduje się w galerii handlowej ma wpływ na jej jakość?

Tutti Santi, znajduje się w kieleckiej Galerii Korona, ale jest to lokal należący do sieci. W Polsce znajduje się dziewięć pizzerii m.in. w Kielcach, Krakowie, Warszawie, Gdańsku, Poznaniu czy Wrocławiu. Pizzerie otwierane są pod patronatem Valerio Valle – wielokrotnego laureata konkursów kulinarnych na światowym poziomie. W lokalu serwowane są jego autorskie przepisy, a składniki pochodzą z Włoch. Moją pierwszą wizytę w tym miejscu opisywałem tutaj.

Tym razem przeżyłem spore zaskoczenie. Po przybyciu do lokalu, nie było ani jednego wolnego miejsca. Dawno w Kielcach (w normalny dzień, bez żadnych eventów) nie musiałem czekać na wolny stoli. Grzecznie poczekałem 10 minut i zajęliśmy miejsce.

Tym razem zdecydowaliśmy się na:

  • San Giuseppe – sos z pomidorów Pelati, Mozzarella, dojrzewająca polędwica wołowa Bresaola, borowiki, owczy ser Pecorino Romano – 31,99 zł
  • San Luca – sos śmietanowy z serem Grana Padano i nutą czosnku, mix włoskich grzybów leśnych, Mozarella di Buffala (D.O.P.), salami pikantne, świeży szczypiorek – 32,99 zł

Trochę nieświadomie wybraliśmy dwie pizze z grzybami, ale wybór ten nie był zły. Na pizzę czekaliśmy około 30-40 minut. W międzyczasie dostaliśmy zamówione herbaty, soki i piwo.

Pierwsza pizza (San Giuseppe) była to pizza na pomidorowym sosie. Jeżeli chodzi o dodatki to wizualnie wyróżniała się polędwica wołowa. Na jeden “trójkąt” pizzy przypadał jeden spory plaster. Sama była smaczna, ale w dodatku z grzybami i serem dawała bardzo smaczne połączenie. Jeżeli chodzi o drugą propozycję to była ona na białym sosie. Jeżeli chodzi o intensywność smaków to przewyższała poprzedniczkę. pikantne salami, w połączeniu ze świeżym szczypiorkiem i grzybami zrobiło dobrą robotę.

Obie pizze zjadłem trzymając w ręce więc nie były tłuste czy “ciapowate”. Brzegi były smaczne i chrupiące, a wymoczone w oliwie znikały szybko.

Kielce mają jeden z najwyższych w Polsce wskaźników ilości pizzerii na mieszkańca, ale Tutti Santi wydaje się to nie przeszkadzać. Myślę, że sprawdza się dobrze zarówno dla klientów galerii jak “ludzi z ulicy”. Jest to ciekawa propozycja jeżeli chodzi o smaczne, włoskie pizze w Kielcach.

Tutti santi Tutti santi Tutti santi

Komentarze