W drogę 2016

Mamy lipiec. Mówiłem, kiedyś, że nie lubię wyjazdów w tym miesiącu. Od tamtego czasu jednak zmieniła się pewna rzecz – żłobek ma urlop. Tym sposobem lada chwila wyruszamy w świat.

Plany były delikatnie inne, ale plany są po to żeby je zmieniać. Wiele elementów złożyło się, że postanowiliśmy zmodyfikować naszą wyprawę, podczas które odwiedzimy dwa kraje i pokonamy prawie 2000 kilometrów.

Noclegi

Tradycyjnie śpimy w różnych modelach. Będą znajomi, będzie couchsurfing, może rodzina, a kto wie co jeszcze 🙂 Takie formy noclegów dają najwięcej satysfakcji, a i możliwości poznania lokalnej kultury. Najciekawszy nocleg zapowiada się chyba w niemieckiej stadninie koni.

Transport

Jedziemy naszym samochodem – Mazda 5. Jedziemy w trójkę i nasze rzeczy na dwa tygodnie. W razie czego jedno miejsce mamy wolne, gdybyśmy spotkali po drodze strudzonego autostopowicza. Do pokonania mamy około 1800 km.

Atrakcje

Atrakcji zaplanowane mamy sporo. Podzielić je możemy na kilka kategorii. Sporą część stanowią atrakcje dla dzieci (np. ZOO, Tropical Islands), są miejsca nietypowe (Muzeum Nocników, Muzeum i Fabryka Skody), ale i takie związane z lokalną kulturą i jedzeniem. Jak zawsze atrakcji nie zabraknie 🙂

Sprzęt

Podobnie jak na poprzedniej wyprawie tak i na tej urządzimy poligon doświadczalny dla nowego sprzętu. Tym razem będzie to Router mobilny TP-Link oraz aparat Nikon One J5. Jestem nastawiony do naszej współpracy ze sprzętem bardzo pozytywnie, a efekty naszej „znajomości” zobaczycie wkrótce.

Jedzenie

Kuchnia czeska i niemiecka są nam znane, ale na pewno nie pogardzimy smażonym serem czy currywurstem. Planujemy pokręcić się po miejscach uczęszczanych przez turystów jak i osiedlach, gdzie większość to rodowici mieszkańcy Pragi i Berlina. Jeżeli macie jakieś sugestie to piszcie śmiało.

Trzymajcie kciuki za nasz wyjazd i śledźcie artykuły na stronie i zdjęcia na Facebooku! 🙂