Z wielkim trudem uzbierałem ostatnio trochę poziomek. Kilka dni później dostałem do kompletu jagód. Trud, o którym piszę jest bardzo łatwo zwizualizować – bzyczy, lata, gryzie i liczy się go w setkach tysięcy.

Tak trudno zdobyte owoce leśne trzeba było spożytkować godnie. Z poziomek powstały dżemy, a z jagodami wybór padł na pierogi. Przy robieniu pierogów każdy nie lubi innego etapu. Jedni nie znoszą wyrabiania ciasta, inni wałkowania, a jeszcze inni sklejania brzegów. Szukając inspiracji znalazłem przepis na ciasto, które bardziej przypomina takie na ravioli (w książce o pierogach nazywało się kluskowe).

pierogi

Składniki:

300 g mąki

2 jajka

2 łyżki oliwy (oleju)

pół łyżeczki soli

jagody

Składniki na ciasto mieszamy i ugniatamy, aż to co na początku było odrębnymi składnikami połączy się w jedną całość. Ciasto odkładamy na kilka minut. Idealnie byłoby następnie rozwałkować całość i wycinać kółka, ale moje ciasto wyszło dość twarde. Uformowałem z niego wałek i podzieliłem na małe kawałki, z których uformowałem kulki. Kulki należy rozwałkować w kształt zbliżony do koła. Do jednego pieroga w zależności od rozmiaru wkładamy 1-3 łyżeczki jagód i zaklejamy. Jeżeli daliście sporo mąki do ciasta lub wałkowania łatwiej będzie wam skleić brzegi jeżeli je zwilżycie. Sklejać możecie zarówno specjalistycznym, pierogowym narzędziem jak i ręcznie. Pamiętajcie o dokładnym połączeniu (w innym wypadku nadzienie wypłynie). Gotowanie trwa około 10 minut. Po wyjęciu jednego pieroga należy go przekroić i sprawdzić czy w brzegach nie widać mąki. Idealne do jedzenia same, z cukrem pudrem albo śmietaną.

pierogi pierogi pierogi