Tarnów to drugie pod względem wielkości miasto w Małopolsce. Ma za sobą kawał historii, a ślady dawnych lat możemy spotkać tam na każdym kroku. Naszą wycieczkę po tym mieście zaczęliśmy od wizyty w miejscu, z którego rozpościera się piękna panorama, a miejscem tym były ruiny zamku w Tarnowie.

Jeżeli nigdy nie słyszeliście o zamku w Tarnowie to nie ma czym się martwić. Ruiny te nie są spektakularne i szeroko znane, ale warto nadrobić i zajrzeć.

Lokalizacja

Ruiny zamku w Tarnowie (małopolskie) znajdują się blisko ulicy Wypoczynkowej. Jadąc od zachodu, musicie się liczyć z krótkim spacerem ponieważ po drodze znajduje się zakaz wjazdu. Jadąc od wschodu podjedziecie prawie pod same ruiny. Samochód musicie zostawić przy ulicy. Wstęp do ruin jest bezpłatny.

Historia zamku

Samo wzniesienie ma historię znacznie dłuższą niż znajdujący się na niej zamek. Na wschodniej części wzgórza odkryty został cmentarz , który prawdopodobnie był dowodem istnienia tam kościoła (prawdopodobnie do XII wieku).

Wróćmy jednak do zamku. Wzniesiony on został przez Spycimira z Melsztyna w 1331 roku. Wtedy również lokowane zostało miasto Tarnów. Kolejnym właścicielem był syn Spycimira – Rafał z Tarnowa. Pierwsza budowla składała się z dwóch części – zamku wysokiego i przedzamcza. W tej pierwszej znajdowała się wieża, budynki mieszkalne, studnia i kaplica.

Przez lata był on rozbudowywany, ale w 1441 roku został zdobyty przez Węgrów i zniszczony. Renesansowa przebudowa obiektu dokonana została przez Jana Amora Tarnowskiego. Zamek zyskał drugą basztę, a drewniane budynki przedzamcza zastąpiono murowanymi. W 1524 roku zamek został zastawiony braciom Krzysztofowi i Mikołajowi Szydłowieckim – pieniądze z tego działania miały zostać użyte na przygotowanie do najazdu tureckiego.

Na przestrzeni lat zamek był w rękach m.in. Zasławskich, Lubomirskich, Zamoyskich, Radziwiłłów czy Sanguszków. Już pod koniec XVI wieku zamek zaczął się chylić ku upadkowi. W XVIII wieku został opuszczony. W połowie tego wieku książę Janusz Aleksander Sanguszko wydał zgodę na rozebranie zamku i wykorzystanie surowca do budowy kościoła Podwyższenia Krzyża Świętego. W połowie XIX wieku teren wzgórza miał stać się kopcem ku czci ofiar powstania z 1846 roku – wtedy też zasypane zostały wały obronne i inne pozostałości zamku.

Stan obecny

Dzisiaj ruiny są ledwie widocznie spośród traw. Na szczycie góry Świętego Marcina widać tylko zarysy fundamentów. Nieco więcej zobaczycie schodząc od wschodniej strony, ale nadal nie będzie tego wiele. Po imponującym obiekcie nie pozostało wiele. Dzisiaj możemy jedynie wyobrażać sobie jak górował nad okolicą.

Góra Św. Marcina

Ruiny zamku znajdują się Górze Świętego Marcina. Szczyt ten położony jest na południowy wschód od centrum Tarnowa i mierzy 384 m.n.p.m. Swoją nazwę zawdzięcza kościołowi Świętego Marcina we wsi Zawada, który jest najstarszym kościołem w Tarnowie i okolicach. Las porastający wzniesienie do II Wojny Światowej roku była ona własnością rodziny Sanguszków, a później Lasów Państwowych, aż do 1964 roku kiedy został skomunalizowany. Dzisiaj jest popularnym wśród Tarnowian parkiem.

Warto zajrzeć?

Jeżeli wokół zamku w Tarnowie roztaczacie wyobrażenia o pięknej budowli porównywalnej z Krzyżtoporem czy Ogrodzieńcem, to możecie się nieco zawieźć. Ruiny są niewielkie i wyobraźnia musi popracować mocno. Mimo wszystko miejsce to jest bardzo urokliwe. Piękny widok na Tarnów też jest powodem do wizyty w tym miejscu! Ruiny zamku w Tarnowie to miejsce mało znane, ale jest idealne na przerwę w podróży, piknik czy też spacer.