Pizzerii w Kielcach jest sporo, a ostatnio powstaje też coraz więcej lokali tego typu w regionie. Tym razem postanowiłem odwiedzić lokal znajdujący się w Masłowie. Nazywa się Małomiasteczkowa i dowozi swoje produkty do części Kielc. Zobaczcie jakie wrażenia!

Zanim powiem Wam o pizzy i ofercie, to lokal ten zasługuje u mnie na dużego plusa ze względu na ciekawe logo i interesującą komunikację. Jest parę rzeczy do poprawy, ale ogólnie całokształt na duży plus!

Lokalizacja i menu

Małomiasteczkowa znajduje się w Masłowie przy ul. Jana Pawła II 45. Wcześniej w tym miejscu mieściła się pizzeria Verona. Jadąc od Kielc lokal znajduje się po prawej stronie drogi (można przed nim zaparkować samochód). Z racji zakazu związanego z epidemią, nie można było zjeść na miejscu – tylko dowóz i odbiór osobisty.

W menu pizzerii znajduje się 20 rodzajów pizzy o mniej lub bardziej wyszukanych połączeniach smakowych (w dwóch rozmiarach – 30 i 50 cm). W karcie znajdziecie także kilka innych dań (burger, kebab, shoarma, zupa meksykańska czy frytki), ale tych raczej unikam w pizzeriach. Nie do końca one pasują do rodowodu pizzy, ale często siedzą w menu z powodów ekonomicznych i gustów lokalnej społeczności.

Co wybraliśmy?

Jako, że ja (Jakub), chciałem zupełnie inne pizze niż Dorota, to zdecydowaliśmy się podzielić je na polówki i wziąć dwie, aby łącznie spróbować 4 kombinacji smakowych. Wybraliśmy pizze 50 cm (w ofercie są również 30 cm). Zdecydowaliśmy się na odbiór własny, bo i tak przejeżdżaliśmy w okolicy. Nasz wybór padł na (dwie pierwsze wybrała Dorota, a dwie drugie ja):

  • W Kielcach tego nie ma (z sosem musztardowym, pieczarkami, boczkiem, swojską kiełbasą, serem wędzonym i ogórkiem kiszonym) [cała 31 zł]
  • Góral Świętokrzyski (z sosem pomidorowym, boczkiem, serem wędzonym i żurawiną) [cała 33 zł]
  • Paintball (z sosem pomidorowym, klopsikami wołowymi, salami pepperoni, groszkiem, kukurydzą i oliwkami) [cała 33 zł]
  • Kaszanka od chłopa (z sosem pomidorowym, kaszanką wiejską, skwarkami z boczku, smażoną cebulą i szczypiorkiem) [cała 33 zł]

Jak smakowało?

Pizze, które otrzymaliśmy były duże i dobrze wypieczone. Będę miał problem ze wskazaniem faworyta z czterech kombinacji, które dane mi było spróbować. Jeżeli chodzi o pizzę “W Kielcach tego nie ma”, to sos musztardowy bardzo mile mnie zaskoczył. Pozostałe składniki na pizzy jadłem już nie raz, ale w połączeniu z tym sosem nabrały zupełnie innego charakteru. “Góral Świętokrzyski” był dobry, ale to połączenie smakowe znam już doskonale, co nie zmienia faktu, że i w tym wypadku wykonanie było dobre. Jedyna uwaga, jaka nasunęła nam się podczas jedzenia to taka, że żurawina na pizzy była dla nas nieco za słodka, ja wybrałbym produkt z mniejszą zawartością cukru.

“Paintball” zainteresowała mnie klopsikami, które były całkiem niezłe. Sam nie wiem czy pieczony groszek zielony i kukurydza to strzał w dziesiątkę – w smaku w porządku, ale pieczenie im nie służy. Klopsiki smaczne, ale jak zawsze bywa w takich sytuacjach – chce się więcej :). Na koniec pizza z kaszanką. Kiedyś już jadłem taką pozycję w ramach oferty sezonowej Kilo Mąki. Tutaj była ona w nieco innym wydaniu. Kaszankę lubię bardzo i taka propozycja bardzo mi się podobała i smakowała. Delikatna, ale konkretna w smaku!

Warto?

Myślę, że Małomiasteczkowa pizza to ciekawa propozycja. Zdecydowanie bliżej jej do włoskich kuzynów niż do tradycyjnych polskich wyrobów. Ciekawe połączenia smakowe, interesujące składniki i w miarę atrakcyjna cena, myślę, że dają nadzieję!