Większość burgerów w Kielcach jadłem, zostały jednak takie, których jeszcze nie miałem okazji spróbować. W Rockabilly bywałem nie raz, ale rzadko coś jadłem. Postanowiłem sprawdzić lokal.

W ostatnim Burger Contest to właśnie Rockabilly okazało się niespodzianką i wygrało. Lokal znajduje się na Rynku, a w Kielcach oprócz wspomnianych już burgerów słynie z chyba największego w Kielcach wyboru whisky.

Na naszym stole pojawiły się trzy propozycje:

CLASSIC – 200g. wołowiny, ketchup, musztarda american yellow, pomidor, sałata, czerwona cebula, ogórek konserwowy, bułka własnego wypieku (22 zł)

HAWAII JALAPENO – 200g. wołowiny, cebula, pikle, sałata, gorgonzolla, grillowany ananas, jalapeno, sosy ,bułka własnego wypieku

BARNEYBURGER– 400g. (2x 200g.) wołowiny, sos rockabilly, 2x ser cheddar, 3x boczek, sałata, pomidor, cebula, ogórek konserwowy, bułka własnego wypieku (31 zł)

Poszczególne burgery zamówiliśmy z dodatkami – frytkami stekowymi, grillowanymi ziemniaczkami oraz grillowanymi warzywami. Mi do burgera nie mogło zabraknąć też Fentimansa różanego.

Najwięcej mogę powiedzieć o Barneyburgerze bo pochłonąłem go całego. Bułka w porządku, lekko maślana w smaku. Smaczne sosy, a mięso wysmażone dokładnie tak jak chciałem. Składniki smaczne, a ich ilość taka w sam raz. No może nie pogardziłbym jednym lub dwoma plasterkami bekonu ekstra. Pomimo tego, że to 400 g. mięsa to zjadłem go bez większego problemu. Miał to w końcu być obiad. Nie znaczy to jednak, ze burgery są małe bo moi towarzysze ledwie 200 gramom dali radę.

Rachunek za 3 burgery z dodatkami, wodę, fentimansa i sok wyniósł 116 zł co kwotą małą nie jest. Z drugiej strony jednak zawiera 800 g. wołowiny 😉 Czy burger z Rockabilly zasługuje na wygraną w konkursie na najlepszego kieleckiego burgera? Ma na pewno zadatki do tego. U mnie w czołówce kieleckich się znalazł.

 

Wasza ocena:
Ocena czytelników 1 Głosuj