Dobre babeczki potrafią poprawić nastrój w nawet najbardziej pochmurny dzień. Patrząc za okno właśnie taki dzień nastał. Proste, szybki i przede wszystkim smaczne. Może będzie to nowa pozycja w Waszym wielkanocnym menu? Najprostsze mufiny już na Was czekają.

Porcja mniej więcej na 12 sztuk:

  • 2 szklanki mąki pszennej
  • pół szklanki cukru
  • opakowanie cukru wanilinowego
  • kilka ziaren kardamonu
  • łyżeczka proszku do pieczenia
  • szczypta soli
  • szklanka mleka
  • pół szklanki oleju
  • jajko

Mieszamy w jednej misce przesianą mąkę, cukier, proszek do pieczenia, sól, cukier wanilinowy oraz zmiażdżone (najlepiej w moździerzu) ziarna kardamonu.  W drugiej misce mieszamy mleko, jajko i olej. Następnie wlewamy płynną masę do suchych składników i delikatnie, jak najkrócej mieszamy. Masa na mufinki nie może mieć idealnej konsystencji, grudki są mile widziane 🙂

Do foremek wyłożonych papilotkami albo małymi kawałkami papieru do pieczenia wkładamy po małej łyżce masy, na to kładziemy łyżeczkę ulubionego dżemu lub konfitury (u nas to konfitura z cytryn, na którą przepis pojawi się już niebawem) i przykrywamy kolejną łyżką masy.

Pieczemy w temperaturze 190 stopni C przez ok. pół godziny. Po ostudzeniu dekorujemy wg własnych upodobań 🙂

Najprostsze mufiny są nie tylko łatwe, ale i smaczne! 🙂

Najprostsze mufiny