Praktycznie zawsze gdy bywałem w Rakowie  odwiedzaliśmy lokalny bar Pod Gąską. Niepozorne miejsce znajdujące się przy rynku nie do końca wyróżnia się spośród niskiej zabudowy. Niebieski napis nie do końca zachęca lecz dla wtajemniczonych jest wystarczającym znakiem.

lokalwśrodku

 

Wnętrze jest proste i można powiedzieć wiejskie. To po co tam przyjeżdżam to smak. Nigdzie indziej nie jadłem lepszej gęsi. Nigdy nie byłem fanem żołądków do czasu gdy spróbowałem tych. Gęsie w sosie własnym są czymś wyjątkowym. Wizualnie nie jedna osoba by wymiękła lecz delikatność i smak mięsa oraz intensywność aromatu sosu wygrywa. Resztę sosu obowiązkowo trzea wymoczyć chlebem i niebo w gębie.  Mimo, że porcja nie jest duża (2 żołądki i pieczywo za 7 zł) to można się nią najeść porządnie. Sosik dość mocno tłusty ale jaki dobry. Do żołądków zamówiliśmy po oranżadzie i z pełnymi brzuchami pojechaliśmy dalej.

żołądkiżołądki2

W lokalu istnieje możliwość zamówienia całej pieczonej gęsi lecz trzeba o tym fakcie poinformować wcześniej telefonicznie. Otwartość obsługi i doskonały smak powoduje, że chętnie się tam wraca. Miejsce to jest wpisane na list “Świętokrzyskie Dziedzictwo Kulinarne“.

Wasza ocena:
Ocena czytelników 1 Głosuj