Ulica Sienkiewicza w Kielcach nie jest zagłębiem gastronomicznym, ale coraz więcej lokali decyduje się spróbować swoich sił przy deptaku. Jednym z nowych miejsc jest Viola Cafe & Bistro oferująca zarówno dania wytrawne, jak i słodkie.

Lokalizacja

Viola Cafe znajduje się w miejscu, w którym ja gastronomii jeszcze nie widziałem – na rogu ulic Sienkiewicza i Paderewskiego. Bliskość deptaka i przystanków autobusowych wydaje się być sporym plusem.

Lokal

Wcześniej w tym miejscu znajdował się bank. W środku czekają na Was wysokie stoliki z krzesłami (około 20 miejsc) oraz niskie z przytulnymi kanapami (podobna ilość). Tuż przy wejściu znajdziemy ladę chłodniczą z ciastami oraz lodami. Wnętrze jest przestronne. Obsługa przynosi kartę, jak i dania do stolików.

Co w ofercie?

Pierwszą ciekawą rzeczą, która jeszcze przed otwarciem rzuciła mi się w oczy, była oferta śniadaniowa. Nie było mi dane jej spróbować ponieważ serwowana jest do 12.00, a my byliśmy później. Najtańsza propozycja śniadaniowa kosztuje 5 zł (Croissant z dżemem), a najdroższa 35 zł (śniadanie tureckie).

W menu znajdziecie także kanapki, sałatki, makarony, koktajle, gofry, zupy i ciasta.

Co zjedliśmy?

  • Gofr z bitą śmietaną i polewą czekoladową – 10 zł
  • Kanapka z kurczakiem – 12 zł
  • Beza Pavlova – 14 zł
  • Makaron z kurkami 25 zł
  • Kawa espresso – 5 zł
  • Kawa Latte macchiato – 10 zł

Jak wrażenia?

Wrażenia mieszane. Gofry bardzo dobre, ale bita śmietana praktycznie po chwili z nich spłynęła. Może to kwestia złego ubicia, a może za gorącego gofra, ale po chwili nie było już jej w ogóle na gofrze. Jeżeli chodzi o kanapkę, to była smaczna, ale nie zrobiła “wow”. Wg menu miała być w bagietce, ale jak widać była w zwykłej bułce, co prawda świeżej i chrupiącej. Ilość składników była w niej duża, ale była to kanapka przygotowywana wcześniej i przechowywania w ladzie chłodniczej. Jeżeli chodzi o Pavlovą, to była bardzo dobra. Smaczna, chrupiąca na zewnątrz i lekko ciągnąca w środku beza w połączeniu z kremem i owocami dała bardzo dobry efekt. Na koniec dwa słowa o makaronie. Jeżeli pominę fakt, że miało to być spaghetti, a było tagliatelle, to reszta była smaczna. Dużo kurek, smaczny sos i makaron ugotowany w punkt – smaczna propozycja! 🙂

Warto?

Pierwsze dni działania dla wielu lokali są bardzo trudne. Myślę, że Viola Cafe & Bistro wyrobi się i popracuje nad niedoskonałościami. Fajna lokalizacja i ciekawa oferta sprawia, że moim zdaniem jest miejsce dla nich na rynku! Zajrzę za jakiś czas na pewno na menu śniadaniowe!