Zachód Europy nigdy nie był mi po drodze, ale powoli nadrabiam zaległości! Tym razem odwiedziliśmy Barcelonę i w ciągu kilku dni poznawaliśmy to miasto. Miejsce bardzo turystyczne, pełne ciekawostek i smaków. Co zobaczyć w Barcelonie? O tym przeczytacie w dzisiejszym tekście!

Nasz wyjazd do Barcelony trwał 4 dni. Piszę nasz, bo tym razem w podróż zabrałem Zuzę — moją 7 letnią córkę. Dzielnie dotrzymywała mi kroku i podczas naszego pobytu przeszliśmy ponad 40 kilometrów, ale nie żałujemy ani jednego metra! 🙂

Lokalizacja i dojazd 

Barcelona to miasto w Hiszpanii, a konkretnie w Katalonii. Leży na południowym wybrzeżu kraju i oddalona jest od granicy z Francją o niecałe 200 kilometrów. Miasto jest zróżnicowane pod kątem wyglądu. Płaskie nad morzem, nabiera charakteru i wysokości w głąb lądu.

Najszybszym sposobem dostania się do Barcelony są loty samolotem. My wybraliśmy połączenie z lotniska Kraków-Balice na lotnisko Barcelona El Prat linią Ryanair. W związku z ciekawą promocją za dwie osoby, w obydwie strony z małym bagażem podręcznym i rezerwacją miejsc zapłaciliśmy 130 zł.

Gdzie spać?

Wybór miejsc noclegowych w Barcelonie jest bardzo duży. Jest to miasto turystyczne, więc znajdziecie tam różnorodne hotele, hostele czy mieszkania na airbnb. My zdecydowaliśmy się na nocowanie budżetowe, z racji tego, że nasze miejsce do spania miało być właśnie po prostu miejscem do spania. Nie spędzaliśmy tam dnia, a śniadania i inne posiłki jedliśmy również na mieście.

Nasz wybór padł na hostel (właściwe po hiszpańsku hostel). Warto zwrócić uwagę podczas wybierania hostelu na to, czy łazienka jest na korytarzu, czy też w pokoju. Większość najtańszych pozycji noclegowych ma łazienkę wspólną. Nasz hostel (z łazienką w pokoju) za trzy noce kosztował około 480 zł, co wydaje się nie najgorszą ceną. Gdybyśmy chcieli wybrać markowy hotel sieciowy, to cena byłaby na pewno kilkadziesiąt procent wyższa. Szukając odpowiedzi na pytanie, co zobaczyć w Barcelonie, braliśmy także pod uwagę lokalizację noclegu, żeby nie spędzić połowy dnia w komunikacji miejskiej.

Zdecydowaliśmy się na Hostel Radio (Carrer de Sant Vicenç, 39). Znajduje się on w odległości kilku, może kilkunastu minut spacerem od La Rambli, w bardzo fajnej dzielnicy wśród wąskich uliczek, które pokochałem szczerze. W okolicy znajduje się mnóstwo restauracji, kawiarni, piekarni, sklepów z warzywami i owocami, a niedaleko także czeka na Was spory targ Saint Antonio.

Komunikacja miejska? 

Barcelona to duże miasto i nie do końca potrafię sobie wyobrazić chodzenie po nim na nogach przez cały dzień. Pomimo tego, że używaliśmy komunikacji miejskiej dość intensywnie, to i tak przeszliśmy przez trzy dni ponad 40 km na piechotę. Podczas naszego pobytu używaliśmy różnych środków transportu, spośród których najczęściej wybór padał na autobus. Było także metro i busy. Nie mieliśmy potrzeby korzystania z taksówek (które spotkacie na każdym kroku), ale za to skorzystaliśmy z kolejki na górę Montjuic, która również wchodzi w skład transportu miejskiego w Barcelonie (odjeżdża ze stacji metra Parał-lel). 

Pisząc o transporcie miejskim, warto skupić się także na tym, jak dojechać z lotniska Barcelona El Prat do centrum. Możecie to zrobić na kilka sposobów, a chyba najwygodniejszym jest Aerobus. Autobusy te odjeżdżają sprzed samego terminala i kosztują nieco ponad 5 €. Do Placu Katalońskiego dojeżdża się bardzo szybko, a po drodze są tylko, jeśli dobrze pamiętam, trzy lub cztery przystanki. Możecie również dojechać na lotnisko metrem. Specjalna linia L9 doprowadzi Was na miejsce (zwróćcie uwagę, z jakiego terminala odlatuje Wasz samolot – Ryanair najczęściej z II). Musicie przejechać całą trasę tej linii. Na końcu i po drodze możecie się przesiąść do innych linii metra i dojechać gdzie tylko chcecie.

Aerobus i metro są droższymi sposobami transportu. Oczywiście są jeszcze taksówki, które wyniosą was najwięcej, ale możecie także dojechać do centrum taniej, autobusem miejskim (w cenie normalnego biletu). To wymaga jednak już nieco większych kombinacji. Warto wiedzieć, że istnieją karty, o których zaraz wam napiszę np. karta Hola Barcelona. Daje wam ona możliwość podróżowania wszystkimi środkami transportu (również na lotnisko, ale nie Aerobusem – ten jest prywatny) w cenie karty.

Hola Barcelona

Tak, jak obiecałem, napiszę wam również kilka słów o karcie Hola Barcelona, której używaliśmy z Zuzią podczas naszego pobytu. Karta ta była w pakiecie razem z kartą Barcelona Family Card, o której za chwilę. Kartę Hola Barcelona możecie także kupić osobno. Jeżeli potrzebujecie, daje Wam ona możliwość podróżowania transportem publicznym bez ograniczeń (oczywiście bez wspomnianego już Aerobusa). Możecie ją kupić na dwie, trzy, cztery lub pięć dób. Ceny są zróżnicowane, a najbardziej opłaca się kupić wersję na pięć dni, bo kosztuje ona 38 €. Karta, którą my mieliśmy, kosztowała 23,80 € i dawała nam możliwość podróżowania przez 72 h transportem publicznym. Warto dodać, że jeden bilet komunikacji miejskiej kosztuje ponad 2 €, a dojazd na lotnisko to ponad 5 €. Z prostej kalkulacji wynika, że jeżeli planujecie transfer z lotniska metrem L9 i chcecie co najmniej 6 razy skorzystać z transportu publicznego, to karta się zwraca (my jechaliśmy prawie 20 razy).

Co ciekawe, kartę możecie kupić online i wydrukować voucher, który z kolei możecie wymienić na lotnisku na właściwy bilet. Kartę możecie zamówić tutaj.

Co spróbować w Barcelonie?

Oczywiście jadąc do Barcelony, warto też przemyśleć swój wyjazd pod kątem kulinarnym. Kuchnia hiszpańska, Morze Śródziemne, dużo fajniejszy klimat niż u nas, owoce morza i owoce egzotyczne, które rosną na wyciągnięcie ręki, takie jak pomarańcze czy granaty, to jest coś, czego musicie spróbować. Oczywiście pierwszym skojarzeniem z kuchnią będą przekąski, czyli tapas. Znajdziecie je wszędzie, w większości barów, restauracji czy pijalni piwa. W wielu miejscach będą czekać na Was takie klasyki, jak patatas bravas, pieczone papryczki padron czy hiszpańska tortilla, a w innych będą one nieco bardziej wyszukane, codziennie zmieniające się np. ciecierzyca smażona na oliwę z kaszanką, szaszłyk z jelenia, wieprzowe kiełbaski z grilla, owoce morza czy wędzone ryby.

Barcelona jest dużym miastem, pełnym przedstawicieli różnych kultur, co z kolei musi znaleźć swoje odzwierciedlenie i w kuchni. Na miejscu znajdziecie przysmaki z całego świata, możecie wybierać do woli. Oczywiście warto także spróbować lokalnej paelli w wielu wyśmienitych wersjach. Znajdziecie ją również na każdym kroku. My skusiliśmy się na paellę z owocami morza, w której oprócz małży, kalmarów, krewetek i langustynek znalazły się oczywiście podstawowe składniki, takie jak ryż i warzywa. Była naprawdę pyszna!

Na każdym kroku w Barcelonie znajdziecie także niewielkie sklepiki, markety, piekarnie, cukiernie – myślę że bardzo trudno jest być w Barcelonie głodnym. Ważne, żeby się otworzyć i próbować tego, co miasto ma do zaoferowania. Jeżeli jesteście fanami owoców egzotycznych, na każdym kroku czekać będzie na was warzywniak czy jak kto woli „owocniak”, w którym od ręki dostaniecie pomarańcze i mandarynki lokalne w cenie nieprzekraczającej 1-2 € za kilogram.

Ja polecam Wam też skorzystanie z aplikacji „To good to go”. Korzystam z niej często, w różnych miastach. Ma ona ratować jedzenie i zapobiegać marnowaniu żywności na całym świecie. Działanie aplikacji polega na tym, że restauracje i inne lokale oferują paczki z rzeczami, które im danego dnia zostały. Ich cena jest o wiele niższa i nadają się do zjedzenia w krótkim czasie. Skorzystaliśmy kilkukrotnie z tej możliwości i trafiliśmy na bardzo fajne paczki. Jedliśmy pyszną pizzę, niesamowite wypieki, bardzo dobry ryż z sosem czy pączki. Żadna z tych paczek nie przekroczyła ceny 4 €, więc jest to taka ekonomiczna wersja wyżywienia, jeżeli chcecie zwiedzić Barcelonę, nie dysponując dużymi środkami.

Restauracje oferują paczki praktycznie przez cały dzień, więc stale jest ich dostępne kilkanaście lub kilkadziesiąt sztuk. Warto tylko dobrze zaplanować to, gdzie akurat chcecie iść coś zjeść. Jeżeli w Waszym hostelu czy mieszkaniu, które wynajmujecie macie kuchenkę, na której możecie sobie coś odgrzać, to na pewno wśród paczek znajdziecie jakieś pyszne kąski. Oprócz piekarni znajdziecie tam także sklepy z owocami, bary sushi, pizzerie, sklepy mięsne, restauracje hotelowe i wiele, wiele innych.

Barcelona Family Card

Barcelona Familly kart to bardzo fajne rozwiązanie, jeżeli wybieracie się do Barcelony rodzinnie i chcecie odwiedzić miejsca, które spodobają się najmłodszym. Na pewno o zwiedzaniu miasta z dziećmi napiszę dla Was osobny tekst, ale o samej karcie kilka słów już teraz. Karta kosztuje 70 €, co na pierwszy rzut oka może wydawać się dużą kwotą, aczkolwiek zawiera ona w sobie już kartę Hola Barcelona, która daje wam możliwość transportu komunikacją miejską (czyli 23 € już oszczędzamy). Co ta karta nam daje? Otóż daje nam bardzo dużo. Umożliwia darmowe wstępy do kilkunastu obiektów, między innymi do Akwarium, ZOO, Centrum CosmoCaixa, Muzeum Figur Woskowych, Muzeum czekolady, ale także np. pozwala na rejs statkiem po porcie w Barcelonie.

Warto dodać, że samo Akwarium i Muzeum Figur Woskowych, to już 40 € za wstęp, więc karta nie wydaje się już być taka droga. Natomiast jeżeli użyjecie jej przy wstępie do innych atrakcji, oszczędzacie więcej. Nam udało się odwiedzić kilka z nich i polecamy je i Wam!

Kartę możecie kupić online. Aktualne informacje o niej znajdziecie na stronie -> Barcelona Card Family

Barcelońska klasyka

Zwiedzanie Barcelony można podzielić tak bardzo luźno na dwa obszary. Jeden to klasyki, o których każdy wie i każdy mówi, że trzeba je odwiedzić, a drugi to miejsca, które są mało znane, ale również ciekawe. Jeżeli zastanawiacie się, co zobaczyć w Barcelonie to spójrzcie na to!

Sagrada Familia

Chyba najbardziej znanym miejscem w Barcelonie jest kościół Sagrada Familia (właściwie Templo Expiatorio de la Sagrada Familia). Jest to też jeden z najdłużej budowanych i stale niedokończonych kościołów, jakie znam. Powstaje on już prawie 150 lat (od 1882 roku), ale słyszałem plotki, że ma być ukończony w ciągu najbliższych kilku. Jest to dzieło Antoniego Gaudiego, którego postać w Barcelonie pojawia się przy okazji różnych budowli. Nie mieliśmy okazji być w środku, niestety bilety do tego kościoła są bardzo drogie, a w naszym ekonomicznym wyjeździe zdecydowaliśmy, że zostawimy sobie tę przyjemność na kolejną wizytę.

Kościół ten znajduje się kawałek od centrum, aczkolwiek tak jak cała Barcelona, tak i to miejsce jest dobrze skomunikowane z resztą miasta. Możecie dojechać w jego okolice metrem. Podziwiać go można oczywiście też z zewnątrz i jest to przeżycie bardzo ciekawe. Sam kościół jest imponujący i warto zwrócić uwagę na detale, których jest tam ogromna ilość. Podczas naszej wizyty nie było wokół niej dużo turystów, widzieliśmy jednak zdjęcia, na których liczba odwiedzających przytłaczała. Nie ma co się dziwić, każdy chciałby ten kościół zobaczyć, bo jest to wizytówka Barcelony.

Park Guell

Park Guell jest chyba jedną z najbardziej znanych atrakcji Barcelony, oczywiście tuż po kościele Sagrada Familia. Jest położony nieco dalej od centrum miasta, ale zdecydowanie warto tam pojechać. Dotrzeć na miejsce możecie różnymi środkami transportu. Park ten, wbrew temu, co możecie znaleźć w Internecie, jest płatny. Oczywiście zawiera część darmową, natomiast najciekawsze elementy, takie jak tunele czy też sławna jaszczurka lub, jak kto woli smok, znajdują się w części płatnej. Jeszcze do niedawna park ten był darmowy poza godzinami otwarcia, ale obecnie poza tymi godzinami jest zamknięty dla turystów. Jest on wtedy czynny tylko dla mieszkańców Barcelony.

Bilet do parku nie jest tani, bo za dwie osoby, czyli jedna dorosła i jedno dziecko zapłaciliśmy 17 €. Ważne jest, żeby dokonać rezerwacji online wcześniej, bo często możecie tam trafić na spore kolejki. Nasza rezerwacja była na godzinę 14.00, a byliśmy o godzinie 13.30 i nikt problemu z wejściem nam nie robił. Jest to miejsce turystyczne i jak łatwo się domyślić, spotkacie tam sporo zwiedzających. Było to chyba najbardziej turystyczne miejsce, jakie odwiedziliśmy podczas naszego pobytu. Pomimo tego, że sezon w Barcelonie nie był w pełni, to w Parku Guell turystów było sporo. Można było usłyszeć różne języki – polski, rosyjski, hiszpański, francuski, angielski i inne. Na co warto zwrócić uwagę w parku? Warto spojrzeć na bramę wejściową i na dom strażnika. Na mnie chyba największe wrażenie zrobiły mosty i tunele podpierane kamiennymi filarami. W Parku Guell chyba najbardziej popularnym miejscem do robienia zdjęć jest taras z widokiem na miasto i bramę wejściową.

Tuż pod nim znajduje się także znana i często pojawiająca się na pamiątkach z Barcelony postać jaszczurki. Co ciekawe, zwierzę to ma zupełnie inny kształt niż jest przedstawiony na większości magnesów i pamiątek z Barcelony. Na wielu z nich mamy do czynienia z kształtem zbliżonym do salamandry czy jaszczurki, która bardziej nam się kojarzy z australijskimi Aborygenami. Natomiast jaszczurka (lub smok) z Parku Guell nie przypomina go prawie w ogóle. W Parku Guell znajdziecie również sporo fajnych i ciekawych miejsc poza utartymi szlakami turystycznymi. Ciekawe mozaiki i dużo płytek ceramicznych łączą się z niepowtarzalny styl. Jako miejsce typowo turystyczne nie każdemu przypadnie ono do gustu, jest jednak jedną z wizytówek Barcelony i zdecydowanie warto chociaż na chwilę tam zajrzeć.

Casa Mila i Casa Batllo

Oprócz kościoła Sagrada Familia i Parku Guell, projekty Antonio Gaudiego możecie obserwować także w przestrzeni miejskiej. Dwa z nich znajdują się przy tej samej ulicy i musicie je obejrzeć. Casa Mila powstał w 1910 roku. Znajduje się na rogu ulic Passeig de Grácia i Provença. Mówi się, że jest to ostatni „świecki” projekt Gaudiego. Drugi obiekt – Casa Batllo znajduje się przy Passeig de Gràcia 43. Przebudowany do tej formy został on w 1906 roku. Elementy jego fasady nawiązują do motywów zwierzęcych – kości i łusek.

Oba te obiekty można zwiedzać także w środku, bilety możecie kupić na miejscu oraz online.

La Rambla

La Rambla to najbardziej znany barceloński deptak. Ciągnie się ona od pomnika Kolumba, który zlokalizowany jest przy porcie aż do Placu Katalońskiego. Ma ona ponad kilometr długości i oficjalnie składa się z kilku mniejszych ulic. Na całej długości jest to deptak, ale istnieje tam także ruch samochodowy (przebiega on po bokach ciągu pieszego). W większości ulica ta porośnięta jest pięknymi platanami, które tworzą niesamowitą aleję, na środku której znajduje się wspomniany deptak.

La Rambla to także miejsce, w którym zlokalizowanych jest wiele restauracji i barów. Przy tej ulicy znajduje się między innymi Muzeum Figur Woskowych czy też jeden z bardziej znanych targów w Barcelonie – Boqueria. Spacerując ulicą, możemy natknąć się na kioski z pamiątkami, czy na stoiska z kwiatami, nasionami i sadzonkami. Znajdziecie tam także wspomniane już restauracje i ich ogródki, w których możecie zjeść różnorodne tapas, paellę, napić się wina lub piwa. Ceny na La Rambli nie należą do niskich – w końcu, tak jak wspominałem, jest to jedno z najbardziej znanych miejsc tego typu.

Spacerując po La Rambli, prawdopodobnie usłyszycie również głośne skrzeczenie ptaków. Wśród platanów i palm, które tam rosną, zagnieździły się zielone papugi, które łatwo zlokalizować po donośnym głosie.

Sant Pau Recinte Modernista

Jeżeli miałbym polecić Wam miejsce, w którym możecie podziwiać piękną architekturę i wyjątkowo (jak na Barcelońskie zabytki) nie jest to projekt Antonio Gaudiego, to byłby to szpital Sant Pau. To jeden z największych na świecie kompleksów budynków modernistycznych. Na miejscu czekają na Was piękne ogrody i budynki szpitalne z początku XX wieku. Niektóre z pawilonów można zwiedzać, a podczas wizyty w nich dowiecie się więcej o szpitalu, który się w nich mieścił. Zobaczycie tam także zdjęcia z oryginalnym wyposażeniem, ale chyba największe wrażenie robią dekoracje, detale architektoniczne i same budynki. Podczas naszej wizyty dodatkowo dojrzewały pomarańcze, które dodawały temu miejscu jeszcze więcej uroku. Polecam bardzo mocno wizytę!

Cały kompleks wpisany jest na listę światowego dziedzictwa UNESCO.

Wstęp do obiektu kosztuje 15 €, ale jest także zawarty w karcie Barcelona Familly Card. Zwiedzanie możliwe jest od wtorku do piątku w godzinach 10.00-14.00 i w weekendy od 10.00 do 17.00.

Muzeum Morskie

Jednym z najciekawszych muzeów, w jakim byliśmy w Barcelonie moim zdaniem było Muzeum Morskie (Museu Maritim). Jest to obiekt zlokalizowany w dawnych budynkach portowych (Avinguda de les Drassanes). Niesamowita architektura, piękne wnętrza no i oczywiście ciekawe eksponaty, robią bardzo fajne wrażenie. Na mnie chyba większe zrobiły właśnie wnętrza w tym obiekcie, aczkolwiek historia statków, przygody człowieka na morzu, opisy żaglowców, ale także mniejszych obiektów jak skutery, łódki, kajaki i inne również były przedstawione w bardzo atrakcyjny sposób.

Będąc w muzeum, warto zobaczyć wystawę poświęconą morskiej przeszłości Barcelony i dowiedzieć się jak na przestrzeni lat miasto zmieniało się i jakie znaczenie miał port w jego rozwoju. Znajdziecie tu także elementy okrętów odnalezionych podczas wykopalisk archeologicznych. Interesująca jest także część ekspozycji poświęcona towarom, które do Barcelony przyjeżdżały. Informacje te dotyczą m.in. czekolady, bawełny, tytoniu czy też trudniejszego elementu historii, jakim jest handel niewolnikami. Na środku największej sali ekspozycyjnej zlokalizowany jest ogromny statek, który robi wrażenie zarówno z bliska, jak i z daleka. Piękne, złocone dekoracje możemy oglądać zarówno z dołu, jak i ze specjalnie przygotowanego tarasu nad nim. Nie ma możliwości co prawda wejścia do niego do środka, ale nadal wrażenie robi ogromne.

Po zwiedzaniu zajrzyjcie koniecznie też do niewielkiego ogrodu, który znajduje się za muzeum. Można tam napić się kawy, posiedzieć, popodziwiać okoliczną architekturę, rosnące pomarańcze i palmy. Bardzo sympatyczne miejsce, które zdecydowanie warto odwiedzić.

Boqueria i inne targi

Jednym z najbardziej znanych targów w Barcelonie jest La Boqueria, a właściwie targ St. Josep. Znajduje się on przy La Rambli i czynny jest od poniedziałku do soboty od 8.00 do 20.30. Co można na nim kupić? Bardzo dużo! Praktycznie wszystkie stoiska oferują coś do jedzenia lub picia. Kilka z nich to bary, w których zjemy tapas i napijemy się wina, piwa czy kawy. Pozostałe stoiska podzielić można na kilka grup. Pierwsza będą owoce i warzywa, na których trafiają się także przyprawy i świeżo wyciskane soki. Drugą będą stoiska z serami i wędlinami, na których królują pyszne lokalne sery, szynki oraz kiełbasy. Trzecią grupę stanowią stoiska z owocami morza – znajdziecie tam sporo ciekawych przysmaków. Ostatnia grupa obejmuje stoiska ze słodyczami, bakaliami i innymi przekąskami. Ceny na tym targu są nieco wyższe niż na innych w mieście, ale to miejsce kultowe, na które musicie odwiedzić koniecznie.

Praktycznie każda dzielnica ma swój targ. Niedaleko naszego hostelu znajdował się Mercat de Sant Antoni. Miejsce podobne do pierwszego opisanego, z nieco atrakcyjniejszymi cenami i, co od razu widać, przeznaczone bardziej dla miejscowych. Asortyment bardzo zbliżony do Boquerii.

Inne ciekawe miejsca 

Barcelona to nie tylko klasyki z pierwszych stron przewodników. To także rewelacyjne, nieodkryte miejsca, na które trafiamy przypadkiem lub z polecenia kogoś, kto już w nich był. Spójrzcie na kilka z tych, w których byliśmy my!

Las golondrinas

Jedną z atrakcji, którą mamy okazję odwiedzić za darmo, jeżeli używamy karty Barcelona Family Card, jest Las Golondrinas. Ogólnie rzecz biorąc, jest to „przejażdżka”, czy jak kto woli rejs statkiem/katamaranem. Do wyboru mamy trasę krótką, która przeprowadzi nas tylko przez fragment portu, lub dłuższą, która zajmuje godzinę, podczas której oprócz wspomnianego już portu, możemy także wypłynąć na morze, aby zobaczyć barcelońskie plaże od strony morza. Na katamaranach dostępny jest bar, w którym można kupić sobie coś do jedzenia czy picia.

Dostępna jest aplikacja, która opowie Wam o tym, co właśnie widzimy. Jeżeli mamy szczęście, to możemy trafić np. na wielkie promy, które płyną do Włoch lub jeszcze dalej. Po drodze lekko buja, a w zależności od pogody zjawisko to może się nasilać. Nie jest uciążliwe, aczkolwiek myślę, że po drugiej godzinie pływania na pewno nie czułbym się komfortowo.

Aktualnie statki pływają tylko w weekendy (w sezonie pływają codziennie). W niedzielę ostatni rejs ma miejsce o 16.30. Warto z niego skorzystać, ponieważ końcówka rejsu jest prawie o zachodzie słońca, który w porcie wygląda całkiem ciekawie.

Bilet na rejs kosztuje dla osoby dorosłej 9,5 €, a ulgowy 7,5 €. Możecie wybrać także trasę krótszą (tylko po porcie) – trwa ona 45 minut i odbywa się innym statkiem.

Akwarium

Miejscem najciekawszym dla Zuzi okazało się Akwarium w Barcelonie. Znajduje się ono w porcie, tuż nad samą wodą. Nie jest trudno tu trafić. Od kolumny z Krzysztofem Kolumbem to już tylko „rzut beretem”. Samo akwarium składa się z kilku części.

Pierwsza część, do której schodzimy pod ziemię, składa się z różnych stref. Znajdziemy tam zarówno zwierzęta z Morza Śródziemnego, jak i innych egzotycznych mórz i oceanów. Akwaria są różnorodne, a oprócz ryb znajdziemy tam także skorupiaki, koniki morskie czy ośmiornice. Największe natomiast wrażenie robi chyba podwodny tunel, w którym możemy spacerować pod powierzchnią, a właściwie to na dnie wielkiego akwarium. Nad nami przepływają rekiny, płaszczki i inne ryby. Z tego, co mi się wydaje, to istnieje również możliwość zanurkowania w tym basenie w klatce pośród rekinów, ale nie jest to atrakcja, która mnie kręci. Oprócz akwarium znajdziemy tu także kilka innych sali, w których prezentowane są informacje o tym, jak człowiek zanieczyszcza wodę. Możemy zobaczyć też akwarium z płaszczkami oraz wejść do modelu wieloryba, w którym znajdują się informacje oraz akwaria z różnorodnymi meduzami.

Akwarium posiada także swój taras z restauracją. Jest to miejsce bardzo fajne i na pewno najmłodsi turyści będą zachwyceni. Podczas naszej wizyty, oprócz nas były tu dwie wycieczki szkolne. Wydaje mi się to idealne miejsce właśnie dla takiego odbiorcy. Z tego, co czytałem, to organizowane są tam również różnorodne warsztaty. Na gości akwarium czeka również sklepik z pamiątkami związanymi z szeroko pojętymi morzami i oceanami. Znajdziecie w nim mniej lub bardziej oryginalne gadżety, maskotki, pocztówki czy ubrania.

Park de La Ciutadella

W Barcelonie znajdziecie bardzo wiele parków i ogrodów. I my odwiedziliśmy kilka, a chyba najciekawszym był park de la Ciutadella. Położony jest on niedaleko Łuku Triumfalnego i jest miejscem idealnym na spacer. Piękne fontanny, palmy i pomarańcze sprawiają, że o poranku spędziliśmy tam dobre kilkadziesiąt minut! Na obrzeżach parku znajduje się Zamek Trzech Smoków.

W samym parku mieszka kilka gatunków kaczek i znane nam już z La Rambli zielone papugi. Tuż obok parku znajduje się ZOO, które tym razem odpuściliśmy.

Muzeum czekolady 

Co czekolada ma wspólnego z Barceloną? W muzeum można dowiedzieć się, że sporo, bo to właśnie to miasto było bramą do Europy dla surowca, który przypływał z Ameryki Południowej. Muzeum zlokalizowane jest niedaleko Parku Ciutadella. Nie jest ono duże, ale na ekspozycji zapoznacie się z historią czekolady, tradycjami z nią związanymi i technologią produkcji z przeszłości.

Dla najmłodszych atrakcją mogą być rzeźby wykonane w całości z czekolady. W gablotach znajdziemy bohaterów bajek i kreskówek oraz inne postacie. Bilet kosztuje 6 €. Warto wspomnieć, że jest on w formie… czekoladki z kodem QR, który uprawnia nas do wejścia. Bilet nie jest drogi, więc odwiedzić to miejsce warto.

Cosmocaixa

Tego miejsca nie mieliśmy co prawda w planie naszego wyjazdu, ale postanowiliśmy zaryzykować i je odwiedzić. Powodów do odwiedzin jest kilka. Znajduje się ono wśród miejsc, które możemy odwiedzić za darmo z kartą Barcelona Family Card. Zlokalizowane jest jednak na uboczu (to jedna z najbardziej oddalonych od centrum atrakcji) – położone jest około 40 min jazdy autobusem od wybrzeża.

Dlaczego warto tam jechać? Pierwszym powodem jest lokalizacja. Placówka ta położona jest w pięknej, willowej dzielnicy, gdzie każdy kolejny dom jest piękniejszy od poprzedniego! Drugim powodem jest oczywiście samo centrum. Na kilku poziomach wędrujemy poprzez dzieje świata od momentu jego powstania. Poruszamy się przez poszczególne jego okresy. Chyba najciekawszym elementem dla najmłodszych będzie centrum nauki, gdzie na kilkudziesięciu stanowiskach możemy zapoznać się z prawami fizyki, przyrody, historią człowieka i geologią. Największe wrażenie zrobił na nas odtworzony fragment lasu deszczowego z naturalnymi roślinami, rybami i zwierzętami. Naprawdę jest ogromny i wygląda całkiem naturalnie.

Barri Gotic i inne wąskie uliczki

Oprócz pięknych alei pomiędzy geometrycznie ułożonymi kamienicami w Barcelonie czeka też na Was labirynt wąskich uliczek. Nie ukrywam, że oczarowały mnie one! Barri Gotic to najpopularniejsza dzielnica z nimi, ale znajdziecie ich znacznie więcej. Wystarczy skręcić z La Rambli w dowolną stronę, a traficie do mini labiryntów.

Jedne z uliczek pełne są kawiarenek, inne sklepów, a kolejne skrywają tylko wejścia do domów. Wędrując nimi, spójrzcie czasem do góry na piękne balkony porośnięte roślinnością i detale architektoniczne mijanych budynków. Ulice te ożywają o różnych porach, w zależności od ich „zawartości”. Jeśli traficie na takie uliczki, to koniecznie pospacerujcie nimi i się „zgubcie”. Skręcając często w niewielkie zaułki, traficie do miejsc, które nie są turystycznymi hitami, ale nastrój w nich panujący sprawia, że chce się tam posiedzieć i zrelaksować!

Muzeum Figur Woskowych w Barcelonie

Kolejnym miejscem, które odwiedziliśmy w Barcelonie, było muzeum Figur Woskowych. Znajduje się ono przy La Rambli, blisko portu i pomnika Krzysztofa Kolumba. Samo muzeum nie jest czymś oryginalnym (jest ich na świecie sporo), ale jest to miejsce, które może się Wam spodobać. Ma kilka lokalnych akcentów – sale poświęcone znanym lokalnym postaciom. Na wejściu czeka na nas specjalna winda, która symuluje podróż nad całym miastem. Wchodząc do niewielkiego pokoju, na ścianach wyświetla nam się panorama Barcelony. Podłoga wibruje i są to wibracje dość mocne, ale nie ma się czego bać. „Podróż” jest całkowicie bezpieczna i pokazuje naprawdę fajnie miasto.

W kolejnych salach Muzeum Figur Woskowych macie do dyspozycji różnorodną tematykę. Znajdziecie tam salę z gwiazdami muzyki (wśród nich m.in. Michael Jackson, The Beatles czy Freddie Mercury). Mamy salę historyczną, część poświęconą filmowi Dom z Papieru, Gwiezdnym Wojnom czy Grze o Tron, ale także sportowcom i politykom. Na odważnych czeka również sala poświęcona potworom, gdzie znajdziemy bohaterów z najbardziej znanych i strasznych horrorów z całego świata. Jeżeli nigdy nie byliście w takim obiekcie, to myślę, że jest to miejsce, które warto odwiedzić, zwłaszcza że nie zawsze macie okazję zrobić sobie zdjęcie z ulubionym bohaterem książki, kina czy gwiazdą muzyki.

Camp Nou

Miejscem, które jest celem wielu turystów, jest Stadion Camp Nou. Oprócz kultowego miejsca rozgrywek klubu FC Barcelona znajdziecie tam również muzeum poświęcone klubowi. Ja nie jestem fanem piłki nożnej, dlatego wybrałem inne obiekty warte odwiedzenia, ale musicie wiedzieć, że jest i taka możliwość 😉

Punkty widokowe

Barcelona to niesamowite uliczki, pięknie i ciekawe wybrzeże, ale warto też spojrzeć na miasto z góry. Znajdziecie kilka punktów widokowych, w których możecie podziwiać piękne panoramy, w większości są one jednak płatne. W centrum najczęściej są to wierze kościołów, ale jest też kilka darmowych punktów widokowych, które Wam polecam.

Bunkry El Carmel

Chyba najciekawsze dla mnie są Bunkry El Carmel, bo jest to miejsce na wzniesieniu, położone tuż za miastem, gdzie znajdowała się bateria dział przeciwlotniczych, które miały bronić miasto przed nalotami włoskimi podczas drugiej wojny światowej. Dziś co prawda po tych działach śladu już nie ma. Na górę można dotrzeć w kilkanaście minut od przystanku autobusowego. Czekają tu na nas resztki betonowych konstrukcji i najczęściej sporo ludzi którzy, przychodzą tam, czy napić się piwa, czy posiedzieć, czy na piknik. Na górze czekają na Was niesamowite widoki, możecie zobaczyć całą Barcelonę i jej okolicę, Sagradę Familię, port i wzgórze Montjuic. Na dobrą sprawę jesteście w stanie zobaczyć całe miasto, a co ciekawe z drugiej strony wzniesienia możecie spojrzeć na kolejne miasteczka, które znajdują się w okolicy. W zależności od tego, o jakiej porze roku się tam znajdziecie, czekać na Was będą drzewa figowe czy kwitnące migdałowce, tak jak naszym przypadku.

Jeżeli szukacie miejsca na spacer, na odetchnięcie od zgiełku miasta i z pięknymi widokami, to jest to miejsce, gdzie powinniście się udać. Jeździ tam kilka autobusów, jedne mają przystanki bliżej, inne nieco dalej, ale okolica jest bardzo fajna. Można pospacerować wśród drzew i krzewów i to wszystko za darmo. Na szczycie czasami pojawiają się lokalni „sprzedawcy”, którzy oferują piwo, wodę czy też inne napoje. Nie znam cen, bo akurat nie były nam one potrzebne.

Arena Barcelona 

Jednym z miejsc widokowych, które odkryliśmy całkiem przypadkiem, była dawna Arena Barcelona – dzisiaj centrum handlowe, ale dawniej – miejsce walki byków, gdzie odbywała się Corrida. Znajduje się ono niedaleko wzgórza Montjuic. W centrum handlowym mieści się taras widokowy na wysokości bodajże czwartego piętra, na który możecie wjechać, żeby obejrzeć panoramę tej części Barcelony. Możecie tu oczywiście też zrobić zakupy – są tu różne niewielkie sklepy z ubraniami, z książkami, jest też market spożywczy, w którym znajdziecie sporo hiszpańskich i lokalnych produktów.

Montjuic

Wzniesienie zlokalizowane w południowo-zachodniej części miasta to atrakcja na co najmniej połowę dnia zwiedzania! U jego podnóży znajduje się Plac Hiszpański z Magicznymi Fontannami i Pałac Narodowy. Na szczyt Montjuic możecie dostać się kolejką, która odjeżdża ze stacji metra Paral-lel. Jest ona włączona w system transportu miejskiego, więc możecie nią jechać na normalnym bilecie. Wjazd na górę zajmuje kilka minut. Czeka tam na Was sporo parków i ścieżek. Wychodząc przed stację kolejki szynowej, możecie podziwiać panoramę Barcelony. Niestety fragmenty z najładniejszym widokiem są zasłonięte i dostępne tylko dla klientów znajdujących się za nimi restauracji.

Jeżeli macie ochotę pospacerować więcej, to możecie udać się do znajdującego się tam zamku (około 20 minut spaceru lub podróż kolejką linową), pamiętajcie jednak, że wstęp do niego jest płatny. My nie mieliśmy zbyt dużo czasu, więc pokręciliśmy się po okolicy i zjechaliśmy na dół.

Ceny w Barcelonie

Zastanawiając się, co zobaczyć w Barcelonie, drugą myślą pewnie będzie ta dotycząca cen, jakie tam spotkamy. Dla porównania zestawię Wam kilka cen z Barcelony, które udało nam się zaobserwować podczas naszego pobytu. Dla ułatwienia napiszę, że miał on miejsce w styczniu 2022 roku (ceny szybko się dezaktualizują, więc miejcie to na uwadze:)).

Przykładowe ceny:

  • kilogram pomarańczy – 1-2 €
  • paella – 12-20 €
  • magnez pamiątkowy – najczęściej 1 €, w miejscach typowo turystycznych – 3-4 €
  • sok butelce owocowy (1 l) około – 2 €
  • bilet na autobus jednorazowy – 2,3 €
  • bilet Kraków-Barcelona-Kraków dla dwóch osób, dwie strony z małym bagażem (Ryanair) – 130 zł
  • wino na lotnisku w sklepie bezcłowym – od 7 €
  • paczka Too good to go – od 2,99 €
  • patatas bravas – w lokalizacjach mniej turystycznych około 3,5-4 €, lokalizacje bardzo turystyczne 6-7 €
  • kubeczek owoców – 2 €
  • wyciskany sok (kubek około 0,2 l) – 2 €