Społeczność żydowska w Kielcach oficjalnie istniała przez 80 lat. Jej śladów w dzisiejszych czasach nie znajdziecie zbyt wielu, ale synagoga w Kielcach jest jedną z tych najbardziej charakterystycznych! Poznajcie historię obiektu, który był centrum życia religijnego kieleckich Żydów!

Synagoga w Kielcach – lokalizacja

Dzisiaj synagoga w Kielcach znajduje się pomiędzy jezdniami Alei IX Weków Kielc, ale w przeszłości układ drogi w tym rejonie Kielc był zdecydowanie inny. Zmienił się on podczas budowy ww. Alei. Wyburzone wtedy zostały zabudowania znajdujące się obok synagogi, a wśród nich — dom rabina.

Najlepiej do synagogi przejść spacerem z centrum. Jeżeli natomiast chcecie do niej dojechać, to przed głównym wejściem jest kilka miejsc parkingowych, ale ja polecam zostawić samochód np. na parkingu przy kościele św. Wojciecha, na parkingu miejskim obok Urzędu Miasta lub w galerii Korona. Spacer do synagogi potrwa kilka minut.

Historia powstania

Pierwszy pomysł na zbudowanie w Kielcach synagogi pojawił się w 1897 roku. W 1902 roku złożony został do zatwierdzenia projekt synagogi przygotowany przez Stanisława Szpakowskiego (więcej o tym architekcie przeczytacie w tekście: Kowalski i Szpakowski – kieleccy architekci). Budowa rozpoczęła się w tym samym roku i trwała 7 lat (do 1909 roku). Przed I Wojną Światową oprócz niej działało w Kielcach także więcej niż 10 domów modlitwy.

Przy synagodze działał cheder (szkoła) oraz chór. Obiekt został zdewastowany podczas II Wojny Światowej. Pełnił wtedy funkcję magazynu. Przez kilka lat po wojnie budynek niszczał, aż w 1949 roku pojawiły się plany jego odbudowy. Dwa lata później rozpoczęły się prace mające na celu odbudowę dawnej synagogi i przebudowanie jej na potrzeby Archiwum Państwowego. W 1955 roku placówka ta zaczęła swoją działalność i mieściła się w budynku dawnej synagogi aż do 2010 roku.

Dzisiejszy budynek nie do końca przypomina oryginalny obiekt. Zachowały się na szczęście projekty i ryciny obrazujące jak wyglądał kiedyś. Niestety nie zachowały się żadne zdjęcia ani rysunki wnętrza synagogi. Pierwotnie nie była ona otynkowana, a z czerwonej cegły, w późniejszym czasie został położony tynk.

Z opisów słownych wiemy, że miała błękitny sufit z gwiazdami i była bogato zdobiona. Odtwarzając wnętrze, należałoby szukać analogii w podobnych obiektach, które powstały tym samym okresie i stylu.

Piotr Świerczyński ze Stowarzyszenia im. Jana Karskiego przygotował model 3d, prezentujący jak synagoga mogła wyglądać. Możecie go obejrzeć tutaj.

Fundator

Decyzja o budowie synagogi zapadła pod koniec XX wieku, a sama budów zakończyła się w 1909 roku. Nie udałoby się to gdyby nie osoba Mojżesza Pfefera. Był on działaczem społecznym mieszkającym w Kielcach i członkiem zarządu gminy żydowskiej. Przekazał on zarówno działkę pod budowę, jak i 20 tysięcy rubli na budowę bożnicy.

Na grobie Mojżesza Pfefera na cmentarzu żydowskim w Warszawie (przy ul. Okopowej) znajduje się wizerunek kieleckiej synagogi. Przetrwał do dzisiejszych czasów i można go podziwiać.

Społeczność żydowska w Kielcach w skrócie

Aż do XIX wieku z różnych powodów Żydom w Kielcach osiedlać się nie było wolno. Wszelkie próby kończyły się skargami Kielczan, chociaż „zakaz” ten był raczej zapożyczony z innych miast, a nie spowodowany realnymi problemami. Na początku XIX wieku został wyznaczony fragment miasta przeznaczony pod osadnictwo Żydów, ale i wtedy nie było to łatwe z powodu wspomnianych wcześniej skarg. Dopiero w 1862 roku wskutek dekretu emancypacyjnego, osadnictwo żydowskie stało się w pełni legalne. Pierwszym rabinem Kielc był Tuwia Gutman ha-Kohen.

Znaczny rozwój społeczności żydowskiej w Kielcach nastąpił na przełomie XIX i XX wieku oraz w okresie międzywojennym. Na przestrzeni nieco ponad 35 lat (1873-1909) liczba kieleckich Żydów zwiększyła się ponad dziesięciokrotnie. Społeczność rozwijała się także ekonomicznie, a kieleccy Żydzi byli właścicielami m.in. kamieniołomów Kadzielnia, Wietrznia, wielu banków, fabryk i około połowy sklepów w mieście. Synagoga, o której mówimy, miała mieścić około 400 osób.

Przed wybuchem II Wojny Światowej społeczność żydowska w Kielcach liczyła około 25 tysięcy osób (1/3 mieszkańców miasta). Podczas działań wojennych w Kielcach powstało getto, do którego przesiedlono większość z nich. Więcej o obszarze getta dowiecie się z tekstu: kieleckie getto. Podczas II Wojny Światowej trwały prześladowania i likwidacja Żydów kieleckich. W 1942 roku rozpoczęła się likwidacja getta.

Po zakończeniu II Wojny Światowej, do Kielc wróciło około 200 osób. Ich życie skupione było wokół kamienicy Planty 7, gdzie 4 lipca 1946 miał miejsce Pogrom Kielecki. Podczas wydarzeń zginęło ponad 40 Żydów, a drugie tyle zostało rannych. Wydarzenie to uznawane jest za jeden z głównych powodów masowej emigracji Żydów z Polski.

Stan obecny

Dzisiaj synagoga w Kielcach po prostu stoi… W 2011 roku wyprowadziło się z budynku Archiwum Państwowe i od tego czasu nie dzieje się w niej nic. Zdarzają się jakieś wydarzenia zorganizowane przez Stowarzyszenie im. Jana Karskiego, a i my na spacerach zaglądamy tam czasem, ale miasto nie ma większego planu na ten budynek.

Przez kilka lat miał on być siedzibą teatru, później miał być przebudowany, a nadal stoi pusty. Stan jego wnętrz pogarsza się z roku na rok, a szkoda, bo jest to budynek z dużym potencjałem. Ma zachowaną bryłę dawniej synagogi, ale główna sala modlitwy przedzielona jest stropem na dwa piętra – takie były potrzeby archiwum. Przed synagogą znajduje się mur z nazwiskami „Sprawiedliwych wśród Narodów Świata” (wyróżnienia przyznawanego przez instytut Yad Vashem).

Dawna synagoga znajduje się pomiędzy jezdniami Alei IX Wieków Kielc, w związku w tym położeniem pojawiły się plany, aby pas zieleni, który ciągnie się przed nią przerobić na niewielki park – ja nie do końca jestem do tego przekonany, zwłaszcza jeżeli nowy skwer będzie prowadził do opuszczonego i niszczejącego budynku.

Potencjał

Czy budynek dawnej kieleckiej synagogi ma potencjał? Wiele osób twierdzi, że jest kiepsko zlokalizowany, bo nie ma przed nim parkingu, ale pamiętajmy, że nie wszędzie trzeba wjechać niemal do środka. Mamy niedaleko parking miejski, parking przy kościele św. Wojciecha i kilka innych.

Budynek ten jest symbolem dawnych czasów i moim zdaniem powinien być odnowiony i zagospodarowany. Nie przemawia do mnie pojawiająca się dawniej funkcja teatru ani nie przekonuje mnie również centrum inicjatyw czy inna instytucja kulturalna. Moim zdaniem miejsce to powinno podkreślać wielokulturowość Kielc na przestrzeni lat i mówić o społeczności żydowskiej, która stanowiła nawet 1/3 mieszkańców Kielc.

Miejsce takie powinno dla żydowskich turystów odczarować Kielce jako miejsce pogromu, a dla innych pokazać, że żyjący w Kielcach Żydzi byli Kielczanami i brali aktywny udział w życiu kulturalnym, politycznym i gospodarczym miasta i mieli ogromny wpływ na jego rozwój.

Poniżej kilka zdjęć z ekspozycji dotyczącej synagogi, zorganizowanej przez Stowarzyszenie im. Jana Karskiego. Większość elementów nie znajduje się na stale w budynku – w większości jest on po prostu pusty.

Synagoga w Kielcach jest budynkiem rozpoznawalnym, mieszkańcy miasta są świadomi jej przeznaczenia w przeszłości, ale większość z nich nigdy nie była w środku, ponieważ dostęp do niej nie jest powszechny. A szkoda, bo jest to miejsce z ogromnym potencjałem, którego od wielu lat władze nie umieją lub boją się wykorzystać…