Przygotowując się do wyjazdu w Bieszczady szukałem jakiegoś ciekawego miejsca po drodze, do zobaczenia „przy okazji”. Książka o ciekawych miejscach w Polsce podsunęła mi wieś Zalipie. Znajdowała się w miarę na trasie i to na nią padł wybór. Odwiedzałem ją jeszcze wielokrotnie przy okazji wizyt w Tarnowie i okolicy

Lokalizacja

Zalipie znajduje się w województwie małopolskim w gminie Olesno (ok 80 km od Kielc). Najbliższymi większymi miastami są Dąbrowa Tarnowską i Tarnów. Do Zalipia da się dojechać busami z Tarnowa, ale chyba najlepiej moim zdaniem wybrać się samochodem. Pomimo, że dwa najciekawsze miejsca – Zagroda Felicji Curyłowej i Dom Malarek nie są bardzo od siebie oddalone, to malowidła znajdziecie także w innych miejscach, ale o tym później.

Historia malowania domów

Tradycja malowania i generalnie zdobienia domów pochodzi z XIX wieku. Skąd się wzięło malowanie? Kiedyś chaty na wsiach były ciemne, a od sadzy z pieca częso nawet czarne. Malowanie ścian nie było wtedy popularne tak jak teraz. Kobiety wpadły na pomysł ozdabiania ich i wprowadzenia życia do środka i stąd powstały wzory, które znamy do dzisiaj. Początkowo liczba kolorów była ograniczona tylko do tych naturalnych, ale z czasem zastąpiły je normalne farbki dzięki czemu, ilość barw wzrosła znacząco.

Z czasem malowidła wyszły z przestrzeni kuchennych i przeniosły się na elewacje budynków, a potem na donice, budy, studnie i wiele innych elementów, które wytrawni obserwatorzy na pewno w Zalipiu dostrzegą.

Zagroda Felicji Curyłowej

Miejscem, do którego najczęściej kierują się turyści przybywający do Zalipia jest Zagroda Felicji Curyło. Nie ma co się dziwić, bo to właśnie tutaj zaczęła się malowana tradycja. Do zagrody prowadzą drogowskazy, a tuż obok znajdziecie kilka miejsc parkingowych.

W zagrodzie możemy obejrzeć wnętrze domu artystki. Całość jest własnością Muzeum Etnograficznego w Tarnowie, które upowszechnia historię i tradycję zalipiańskich malowideł. Felicja Curyło urodziła się w 1903 roku, a zmarła w 1974 roku. Jeszcze za jej życia oryginalne malowidła stanowiły już atrakcję turystyczną, do której przyjeżdżali turyści. Oprócz domu pani Curyło, na terenie muzeum znajduje się również dom Stefanii Łączyńskiej oraz niewielka chata zwana „chatą biedniacką”. Warsztaty na terenie zagrody odbywają się w starej stodole, a sama kasa biletowa, również znajduje się w interesującym obiekcie.

Zagroda otwarta jest od wtorku do niedzieli. Godziny otwarcia zależne są od sezonu. W sezonie bilet normalny kosztuje 8 zł (ulgowy 5 zł), a poza sezonem 2 zł (ulgowy 1 zł). Z powodu koronawirusa do odwołania zagrodę i obiekty się w niej znajdujące można zwiedzać tylko z zewnątrz, zaglądając do środka przez często otwarte okna.

Dom Malarek

Drugie drogowskazy, które spotkacie w Zalipiu to strzałki kierujące do Domu Malarek. Znajduje się w nim Gminny Ośrodek Kultury. W sezonie czynny jest on codziennie, a poza sezonem od poniedziałku do piątku. Dom Malarek to miejsce, gdzie dowiecie się wszystkiego o zalipiańskich tradycjach. Możecie także umówić się na warsztaty plastyczne.

Inicjatorką budowy Domu Malarek była wspomniana już Felicja Curyło.

Konkurs dla malarek

Wiosną każdego roku w Zalipiu odbywa się konkurs „Malowana Chata”. Organizatorem wydarzenia jest Muzeum Okręgowe w Tarnowie i Dom Malarek. W konkursie bierze co roku udział około 100 osób z regionu Powiśla Dąbrowskiego. Ciekawostką jest fakt, że malowidła pochodzące z poprzednich edycji konkursu są starannie usuwane, aby zrobić miejsce nowym! Po raz pierwszy odbył się on w 1948 roku i prawdopodobnie jest najstarszym konkursem ludowych w kraju.

Inne obiekty

Oprócz wspomnianej zagrody czy Domu Malarek, w Zalipiu znajdziecie wiele domów, które mają naniesione charakterystyczne, zalipiańskie wzory. Oprócz budynków prywatnych, malowane są także inne obiekty. Spójrzcie na kościół czy remizę Ochotniczej Straży Pożarnej – też robią wrażenie.

Winnica Zalipiańska – Bogumiła

Odwiedzając tarnowskie winnice z projektu ENOTarnowskie trafiłem także do Zalipia. Winnica Bogu-Miła nazywana bywa często Winnicą Zalipiańską właśnie tam się znajduje.

O swoich winach opowiadał nam Jarosław Bogumił – właściciel. Powierzchnia jego hodowli to obecnie jeden hektar, a uprawą winorośli zajmuje się od 2008 roku. Chętnie przyjmują turystów na degustację, a będąca właśnie na ukończeniu wiata otworzy jeszcze więcej możliwości kulinarno-enoturystycznych.

Do domu pojechał ze mną Gewurztraminer z 2019 roku, który podczas degustacji skradł moje serce! Degustowaliśmy także Irenkę – pysznego Solarisa i wino czerwone, leżakowane w beczkach dębowych po whisky.

W winnicy uprawiane są odmiany Regent, Roesler, Solaris, Pinot Gris, Gewurztraminer oraz Johanniter.

Jeżeli ciekawi Was tematyka winiarska to koniecznie spójrzcie na artykuł na temat projektu Enotarnowskie.

Co w okolicy?

Okolica Zalipia jest również bardzo ciekawa. Jednym z obiektów, który powinniście zobaczyć jest dawna synagoga w Dąbrowie Tarnowskiej. Pięknie odnowiony budynek z interesującą ekspozycją czeka na turystów. Jeżeli macie nieco więcej czasu to koniecznie zajrzyjcie także do Tarnowa. Nie sposób wymienić w skrócie wszystkich miejsc, które w Tarnowie i okolicy polecam Wam zobaczyć. Mogę Wam zagwarantować że fani zabytków, ciekawych miejsc, historii, architektury, ale i lokalnych smaków i wina znajdą tam coś dla siebie.

Zajrzyjcie konieczne do artykułu, aby dowiedzieć się więcej – Tarnów na weekend.

Warto odwiedzić?

Zalipie to bardzo urokliwe miejsce, które warte jest Waszych odwiedzin. Bywa nazywane malowaną wsią, ale dla wielu jest też „Instagramowym obiektem”. To miejsce idealne na ciekawą sesję zdjęciową, ale jego historia to również żywy przykład lokalnej tradycji, która pomimo, że ewoluuje to przetrwała do dzisiejszych czasów i rozwija się dalej.