Jeżeli postawilibyście przede mną burgera i dobrą kanapkę z szarpaną wieprzowiną to myślę, że długo bym się nie zastanawiał. Mogę zjadać je w każdej ilości, a dzisiaj zapraszam Was na moją najnowszą wersję.

Pulled pork, czyli szarpana wieprzowina pochodzi ze Stanów Zjednoczonych. Jest to metoda przygotowania mięsa powoli w niskiej temperaturze. Nazwę swoją zawdzięcza faktowi, że po takim procesie przygotowania mięso bez problemu dzieli się widelcem na włókna. W niektórych rejonach mięso przed pieczeniem moczy się dodatkowo w solance. Fragmentem najczęściej używanym do przygotowania pulled pork jest łopatka wieprzowa.

Do zrobienia potrzebujecie:

  • łopatka wieprzowa (1-1,5 kg)
  • główka czosnku
  • pieprz
  • sól
  • cukier
  • zioła dalmatyńskie (lub prowansalskie)
  • liść laurowy
  • ogórek świeży
  • majonez
  • sos sweet chilli
  • sos sojowy jasny
  • imbir
  • sezam czarny
  • chleb

Zaczynamy od przygotowania mięsa. Nakłuwamy je widelcem, aby aromaty weszły głębiej. Co jakiś czas robimy nożem dziurkę i wkładamy do niego obrany ząbek czosnku (w sumie około osiem). Dodajemy sól, pieprz, cukier, zioła i liść laurowy i wkłądamy do piekarnika. Ja użyłem worka do pieczenia, dzięki czemu mięso nie było suche. Zacząłem od godziny pieczenia w 140 stopniach, a następnie około 2 godzin w 110 stopniach. Czas pieczenia zależy od wagi i kształtu mięsa, ale trzeba się liczyć, że będą to minimum 3-4 godziny. Co jakiś czas podczas pieczenia obracałem worek, żeby znajdujący się w nim sok pokrył mięso. Pod koniec pieczenia mozecie mięso wyjąć z worka i zwiększyć temperaturę do około 180 stopni, aby zapiec skórkę.

Tuż przed podaniem tostujemy dwie kromki chleba. Dodajemy na spód odrobinę majonezu i pokrojonego w zapałki ogórka. Po poszarpaniu wieprzowiny dodajemy do niej sos sojowy, starty na drobnej tarce imbir (na jedną porcję około 1 cm kłącza) oraz sezam. Mieszamy i nakładamy na chleb, dodajemy na górę słodki sos chilli i zamykamy drugą kromką! Smacznego! 🙂

Uprzedzając Wasze pytanie napiszę, że na zdjęciu to jest chleb 🙂 Nazywa się chleb z burakami i jest czerwony, a kupiłem go w Lidlu 🙂