Kiedyś na burgerach bywałem tam często. Swoimi specjalami potrafią nie raz zaskoczyć. Tym razem jednak postanowiłem wybrać się tam na śniadanie. Niewiele lokali w Kielcach ma taką ofertę więc sprawdzenie jej wydało się obowiązkowe. Czas na Burger&Co.

Przybyłem na miejsce przed godziną jedenastą. Śniadania w tygodniu serwowane są od 9, a w weekendy od 10. Oferta kończy się odpowiednio w tygodniu o 12, a w weekend o 13. Do wyboru mamy osiem zestawów śniadaniowych, a do każdego kawa lub herbata gratis.

Jako, że na brak apetytu narzekać nie mogę to zdecydowałem się na dwa zestawy. Były to pozycje ze skrajów listy cenowej i “zdrowej”.

Na początek na stole pojawiło się klasyczne angielskie śniadanie. Zdecydowanie nie dla wegetarian i osób dbających o linię. Ja nie należę ani do jednych, ani do drugich więc zjadłem je ze smakiem. W skład zestawu wchodziło kilka kromek tostowanego pieczywa, dwie kiełbaski (dobre z ziołami jakimiś), duszone pieczarki, dwa sadzone jajka, bekon i fasola w sosie pomidorowym. Zestaw kosztuje 15 zł, a dostajemy do niego kawę lub herbatę gratis. Mogę zestaw ten podsumować w prosty sposób – bardzo smaczny i bardzo niedietetyczny. Jako, że drugi aspekt nie do końca mnie obchodzi to smak wygrał.

Drugim zestawem był zestaw najtańszy i chyba najlżejszy – Yoghurt & Sweets. Na talerzu znajdowały się dwie grube kromki chałki, odpiekane przed podaniem. Oprócz pieczywa na talerzu było także masło i słoiczek. W słoiczku znajdowały się a dnie owoce (marmolada truskawkowa), na nich jogurt, miód, a wszystko posypane cynamonem. Cały zestaw kosztował 7 zł i podobnie jak w poprzednim wypadku kawa lub herbata doz zestawu gratis. Yoghurt & Sweets dla mnie nie było śniadaniem, którym bym się najadł i miał wiele energii na cały dzień, ale dla tych, co dbają o linię i jedzą trochę mniej niż w przypadku English Breakfast powinno się nadać idealnie. Zwłaszcza, że cena jest atrakcyjna.

Myślałem ostatnio całkiem długo na temat śniadań w Kielcach i oferta jest skromna. W cieplejsze miesiące Restauracja Kielecka oferowała swoje (swoją drogą bardzo dobre) śniadania, ale na razie mają w tym obszarze przerwę. O ich ofercie śniadaniowej z czasów, gdy była jeszcze dostępna możecie przeczytać tutaj.

Podsumowując temat, to śniadanie w Burger&Co jest ciekawą propozycją, więc jeżeli pracujecie “na mieście” lub macie możliwość zajrzeć to spróbujcie 🙂

Burger&Co Burger&Co Burger&Co