Jak grzyby po deszczu otwierają się w Kielcach lokale gastronomiczne, a z innymi rozrywkami trochę bywa gorzej. Co robić ciekawego w naszym mieście? Jednym z miejsc, które warto odwiedzić jest na pewno Sekretny Pokój.

W Kielcach mamy dwa obiekty tego typu. O jednym z nich (Unlock the Door) pisałem już tutaj. Tym razem zdecydowałem się na wizytę w Sekretnym Pokoju. Pojawił się on w Kielcach jako pierwszy, ale jeszcze okazji do odwiedzin nie było. Nadszedł czas to zmienić. Sekretny Pokój (a właściwie dwa pokoje) znajduje się w Kieleckim Parku Technologicznym przy ul. Olszewskiego. Jeżeli będziecie go szukać to kierujcie się na nowy budynek SKYE (to ten gdzie znajduje się również Energetyczne Centrum Nauki). Sekretny Pokój znajduje się na poziomie minus jeden. Wychodząc z windy ciężko go ominąć.

Do dyspozycji mamy dwa pokoje (dwa scenariusze) – Szpieg Rekrut i Magazyn Zodiac`a. My na pierwszy raz wybraliśmy ten pokój szpiegowski. Wizyta w pokoju kosztuje 99 zł (3-4 osoby) lub 69 zł jeżeli jesteśmy w dwójkę. Zastanawiałem się kiedyś czy to dużo czy mało i dalej nie wiem. Z jednej strony za stówkę możemy zrobić wiele innych rzeczy, ale z drugiej jeżeli podzielimy to na kilka osób i dodamy zabawę jaką mamy podczas wychodzenia z pokoju to już nie wygląda źle.

Pokój stylizowany jest na okres wojny. Wcielamy się w rolę rekruta, a naszym zadanie jak zawsze jest wydostanie się z pokoju. W środku znajduje się sporo akcesoriów, a zagadki układają się w jedną całość. Nie będę Wam pisał o nich więcej, niech pozostanie to dla Was niespodzianką. Część z nich wydaje się oczywista, ale są i takie, gdzie trzeba chwilę pomyśleć. Nam udało się wyjść przed limitem czasy, ale do rekordu trochę zabrakło.

Podobnie jak w poprzednim przypadku wizyty w podobnym miejscu jestem zadowolony. Na pewno gra taka uczy współpracy, a każdy z zawodników może wnieść coś od siebie. W Sekretnym Pokoju lokalizacja jest słabsza niż Unlock the Door, ale jak to się mówi dla chcącego nic trudnego. Poniżej kilka wnętrz pokoju, z którego uciekaliśmy. Nie za dużo, żeby zostawić coś dla Waszej wyobraźni 🙂

dsc_0255 dsc_0256

dsc_0259
dsc_0261
dsc_0263 dsc_0264
dsc_0266
dsc_0269 dsc_0270