Włochy w Kielcach? – Tutti Santi

Kieleckie media pisały ostatnio o otwarciu nowego lokalu. Z tej okazji zorganizowana była podobno konferencja prasowa więc można powiedzieć, że to coś nowego u nas w mieście. Nowym miejscem okazała się pizzeria w Galerii Korona.

Znajduje się ona w miejscu dawnego Gingera, a nazywa się Tutti Santi i jest jedną z pięciu pizzerii w Polsce pod patronatem vice mistrza świata w robieniu pizzy klasycznej – Valerio Valle. W odróżnieniu do Gingera w pizzerii stoliki znajdują się tylko na poziomie -1.

W lokalu znajdują się białe, drewniane stoliki i krzesła. Utrzymane w domowym klimacie, co we Włoszech jest naturalne. Jeżeli chodzi o salę główną to ja bym tam upchnął więcej stolików, aby uniknąć „dziur”. Poza tym w lokalu znajdują się na ścianach obrazki pokazujące różnorodne krajobrazy antyczne (nazwa restauracji oznacza wszystkich świętych). W oczekiwaniu na pizzę zauważyłem, że część obrazków się powtarza. Ciekawostką, którą muszę zbadać pod kątem cenowym jest stolik z włoskimi produktami do kupienia (podobne rozwiązanie funkcjonuje też w Del Favero).

Przejdźmy jednak do jedzenia. W karcie znajdują się pizze klasyczne i bianco oraz sałatki i lasagne. Zdecydowaliśmy się na Margheritę (16,99 za 32 cm) oraz San Giuseppe (30,99 zł za 32 cm).

Na stole do dyspozycji są różne oliwy – czosnkowa była mistrzowska. Na pizzę czekaliśmy nie długo. Pierwsza pojawiła się Margherita. Wybraliśmy wersję normalną. Dostępna też była w wersji z Mozzarellą di Bufala D.O.P. Pizza była smaczna i cienka. Tuż po niej na stole pojawiła się San Giuseppe. Znajdowała się na oprócz sosu i sera mozzarella polędwica Bresaola, borowiki i ser Pecorino. Bardzo nam smakowała, a „ogryzki” znikały szybko wymoczone w oliwie.

Ogólnie oceniam miejsce bardzo dobrze. Odwiedzę za 2-3 tygodnie, aby rzucić okiem czy poziom jest trzymany. W Galerii Korona nie ma zbyt wiele miejsc na dobre jedzenie. Oprócz Hanaya Sushi i nie najgorszego Silver Dragon teraz będzie miejsce na dobrą pizzę.

W Kielcach mamy spory urodzaj pizzerii. Cieszy to, że powstają lokale, które przypominają te, które znam z Włoch. No może zabrakło mi grissini na stole, ale czas oczekiwania długi nie był.  Jest już kilka miejsc, gdzie można zjeść smaczną pizzę z dobrych składników. W weekend w lokalu było dość duże obłożenie, dlatego życzę powodzenia.

DSC_0177-01 DSC_0178-01 DSC_0181-01 DSC_0184-01